Dzisiejszy koncert Budki Suflera w Puławach, z którego dochód miał trafić do poszkodowanych przez powódź w Janowcu został odwołany.
mawi
10.12.2010 15:14
– Sprzedaliśmy za mało biletów – tłumaczy Leszek Wojtowicz z Puławskiego Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych \"Razem”, które organizowało koncert. Patronat nad nim objął m.in. Grzegorz Lato, prezes PZPN.
Wejściówka kosztowała 100 zł. Na trzy dni przed występem organizatorzy sprzedali ich niewiele ponad 200. Tymczasem sala w Puławskim Domu Chemika może pomieścić ponad pół tysiąca widzów. – Zgodnie z ustaleniami Budka miała grać za darmo. Ale musieliśmy pokryć m.in. koszty przejazdu zespołu, wynajmu sali, nagłośnienia i oświetlenia – dodaje Wojtowicz.
Wszystkie pieniądze ze sprzedanych biletów poszłyby właśnie na ten cel, a dla powodzian nie zostałoby praktycznie nic. Dlatego zapadła decyzja o odwołaniu koncertu. – Mogę tylko przeprosić wszystkich, którzy już kupili cegiełki – mówi Wojtowicz.
Co na to zespół?
– Nie pamiętam, kiedy ostatnio zdarzyła się taka sytuacja, że na nasz koncert nie sprzedano wszystkich biletów – przyznaje Tomasz Zeliszewski, menadżer zespołu. – Ktoś tu zawalił z dystrybucją wejściówek, bo nie wierzę, że nie znaleźli się chętni. Tym bardziej, że cel był szczytny. Przykro nam, bo chcieliśmy pomóc.
Zeliszewski zapowiada, że w styczniu Budka Suflera sama zorganizuje charytatywny koncert na rzecz powodzian z Janowca. Ale już nie w Puławach, a w Lublinie. – Od poniedziałku zabieramy się za jego organizację. Chcemy zaprosić do wspólnego występu także innych muzyków – dodaje Zeliszewski.
(MAWI)
Komentarze