Reklama
Windykator odzyska dla biblioteki książki i pieniądze
Chełmska Biblioteka Publiczna właśnie zawarła kolejną umowę z firmą windykacyjną z Sosnowca. Zacznie się odbieranie książek i ściąganie kar.
- 07.03.2011 17:10
Ze spotkaniem z windykatorami muszą się liczyć wszyscy, którzy przetrzymują biblioteczne zbiory od roku 2006 do 2009. Łącznie na tej liście znajdzie się około 2 tys. osób. Za ich sprawą z normalnego obiegu wypadło prawie 4,5 tys. woluminów.
– Windykatorzy przystąpią do akcji w kwietniu – zapowiada Robert Chełmicki, dyrektor ChBP. – Nasi dłużnicy mają zatem jeszcze czas, aby zgłaszając się do nas uniknąć przykrych konsekwencji wynikających z ponad regulaminowego przetrzymywania książek i kaset.
Współpracę z sosnowiecka firmą chełmska biblioteka rozpoczęła jeszcze w 2008 r. Można się było spodziewać, że na początku akcji zapominalscy nie szczędzili ostrych słów pod adresem bibliotekarzy. Jeden z czytelników, poruszony wezwaniem do zapłaty słonej kary, zagroził ówczesnej szefowej książnicy, że powybija szyby w jej mieszkaniu.
Tymczasem było o co walczyć. Na liście niesolidnych czytelników było bowiem 665 nazwisk, a na półkach brakowało 1264 książek. Za sprawą windykatorów większość książek została odzyskana. Ponadto udało im się wyegzekwować od dłużników z tytułu regulaminowych kar kilkadziesiąt tysięcy złotych. Trudno podawać wymierną kwotę, gdyż windykatorzy wciąż robią swoje. Po rozliczeniu się z nimi, biblioteka cały uzyskany tą drogą dochód przeznacza na zakup nowości.
– Z czasem sprzeciw czytelników wobec akcji windykacyjnej zaczął słabnąć – mówi jeden z bibliotekarzy. – Mało tego, zaczął być akceptowany, oczywiście przez tych, którzy zazwyczaj książki oddają w terminie. Po prostu te książki stały się bardziej dostępne.
Amnestia będzie w maju
Jak co roku, chełmska książnica ogłosi maj miesiącem bez kar. Nie zanosi się natomiast, aby wzorem roku ubiegłego powtórzyła tę akcję na przełomie października i listopada. Niestety, wówczas jedynie bardzo nieliczni czytelnicy skorzystali z możliwości bezbolesnego rozliczenia się z biblioteką.
To m.in. powód, dla którego bibliotekarze ponownie postanowili skorzystać z pomocy windykatorów. Dotychczas rekordowym dłużnikiem był czytelnik, któremu za przetrzymane ponad termin pozycje przyszło zapłacić ponad 3 tys. zł kary.
Reklama












Komentarze