Piotr Choroś: Byłby to element „sprawiedliwości dziejowej”
Zasługujemy na ESK …bo włożyliśmy w starania wszystkie dostępne dziś siły ludzkie. Staramy się odkrywać nowe zasoby, dotąd niezauważane na mapie miasta.
- 24.03.2011 18:13
Od samego początku ESK zdefiniowaliśmy jako długofalowy element rozwoju miasta. Nie jest to dla nas kolejna impreza czy tytuł, o który się staramy. Jest to ten JEDYNY. Robimy to, bo wiemy, że jest w naszym zasięgu, zasługujemy na niego i pozwoli Lublinowi awansować do wyższej ligi miast polskich i europejskich. Przez ostatnie trzy lata wykonaliśmy tytaniczną pracę, w której widać sens i cel, do którego dążymy.
Pytanie o ESK zadałem też największej ze znanych mi fanek przyznania tytułu Lublinowi. To moja teściowa, gdańszczanka, Renata Cieniewicz. Według niej tytuł należy się nam z trzech powodów: jesteśmy miastem pełnym energii w swych staraniach, ESK jest jasno przez nas definiowane jako wielka szansa rozwojowa miasta i regionu a dotąd największe imprezy, inwestycje, wydarzenia omijały nas bokiem. Ja się z tymi uwagami w pełni zgadzam.
I na koniec. Przyznanie tytułu Lublinowi jest w interesie całego kraju. Przez lata traktowano nas jako miasto, w które nie warto inwestować, gdzie i tak nic się nie dzieje. ESK to odwrócenie tego trendu, przestawienie zwrotnic zainteresowania władz centralnych i inwestycji infrastrukturalnych. Może to trochę naiwne, ale ja patrzę także na przyznanie Lublinowi ESK jako na element „sprawiedliwości dziejowej”. (NOT. DRS)
Reklama













Komentarze