Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chełm: PWSZ chce zbudować betonowy pas startowy na lotnisku

Jednosilnikowe Cessny, Wilgi czy śmigłowce, to już powszedni widok nad Chełmem. Wszystko wskazuje na to, że niedługo mieszkańcom przyjdzie się przyzwyczaić także do niewielkich samolotów pasażerskich i towarowych.
Aby lądowisko w Depułtyczach Królewskich mogło zostać uznane za lotnisko z prawdziwego zdarzenia, musi dorobić się betonowego pasa startowego długości 1,4 tys. metrów. Przewidywany koszt tej inwestycji to około 18 mln zł. – Wszelkimi sposobami szukamy pieniędzy na ten cel – mówi prof. Józef Zając, rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie, która jest właścicielem lotniska. – Niedawno otrzymałem pisma z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz Straży Granicznej z zapewnieniami, że obie te instytucje będą aktywnie wspierały nas w tych zabiegach. Oczywiście, mają w tym także swój cel – są współużytkownikami naszego obiektu. Na razie użytkownikom lądowiska musi wystarczyć pas ziemny. Lotnicze szkolenia studentów trwają tam na bieżąco. To, co się dzieje na pasie, płycie lotniska, ale i w powietrzu kontroluje obsługa lotniczego portu. Dotyczy to także jednostek powietrznych IV Wydziału Lotniczego Biura Lotniczego SG, służących w powietrzu na rzecz Nadbużańskiego Oddziału SG. Wydział ten niedawno przeniósł się z podlubelskiego Radawca do Depułtycz Królewskich. Na zasadzie wynajmu korzysta tam z lotniskowej stacji paliw, lądowiska oraz części niedawno oddanego do użytku hangaru. Zyskiem dla lotniczych służb NOSG jest to, że w przeciwieństwie do Radawca już sam start w położonych w strefie nadgranicznej Depułtyczach Królewskich jest lotem patrolowym. SG utrzymuje na uczelnianym lotnisku dwie Wilgi oraz śmigłowiec. Z kolei kształcący się w pilotażu studenci PWSZ mają tam do dyspozycji osiem samolotów marki Cessna. Trzy należą do uczelni, a pięć zostało wypożyczonych. W najbliższych planach szkoła uwzględnia dokupienie samolotu dwusilnikowego oraz kolejne cztery maszyny jednosilnikowe. Prof. Zając ubolewa, że w zabiegach o pieniądze na betonowy pas startowy uczelnia nie może specjalnie liczyć na pomoc Urzędu Marszałkowskiego. Na budowę lotniska i jego urządzeń otrzymała z tego źródła... 98 tys. zł. Tymczasem, samo ogrodzenie kosztowało znacznie więcej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama