Lubelski kurator oświaty zaapelował do dyrektorów szkół z naszego regionu o zorganizowanie lekcji na temat niewybuchów, pozostałych m.in. po II wojnie światowej.
(MB, PIM)
01.04.2011 17:09
– Mam nadzieję, że Państwa odpowiedzialne działania przyczynią się do uniknięcia w przyszłości tragicznych zdarzeń, jakie miały miejsce w Końskowoli – podkreśla kurator Krzysztof Babisz.
Do tragedii doszło 22 marca. 10-letni Mateusz i jego 9-letnia siostra Natalia poszli z mamą pracować w polu. W pewnej chwili nastąpił wybuch. Na miejscu zginął Mateusz. Jego siostra zmarła w szpitalu. Wstępne ustalenia wskazują, że eksplodował niewybuch z czasów II wojny.
– W związku z niedawnymi tragicznymi wydarzeniami z udziałem dzieci, związanymi z kontaktem z tzw. \"zardzewiałą śmiercią”, zwracam się z prośbą o przedstawienie na lekcjach wychowawczych informacji na temat rozpoznawania tego rodzaju zagrożeń oraz sposobu postępowania w przypadku ich znalezienia – napisał do dyrektorów szkół Krzysztof Babisz.
– Okres wiosenny wiąże się ze wzrostem aktywności społecznej (prace polowe, budowlane, wycieczki, biwaki). W połączeniu z naturalną u dzieci ciekawością, pasją odkrywcy, potrzebą zabaw, powoduje to, że są one mocno narażone na tragiczne konsekwencje nieprawidłowego obchodzenia się z tego typu zagrożeniami – podkreślił kurator. – Teren Lubelszczyzny nadal jest rejonem, w którym ciągle ujawniane są niebezpieczne pozostałości minionej wojny.
W gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych zajęcia mogą przeprowadzić nauczyciele edukacji dla bezpieczeństwa lub przysposobienia obronnego. – W rejonach najbardziej zagrożonych do szkół można zaprosić przedstawicieli policji lub wojska (saperzy) – zachęca kurator.
Tymczasem w kilku miejscach powiatu bialskiego znaleziono właśnie kolejne niewybuchy. Na polach w Łobaczewie Dużym i Cełujkach po jednym pocisku artyleryjskim. A w lesie w Dobryniu Dużym 24 pociski o długości 20 cm i średnicy 10 cm. Saperzy z Dęblina już je zneutralizowali.
Komentarze