Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Proces wykładowców KUL: Profesor znieważył doktora?

Do zgody nie doszło podczas posiedzenia pojednawczego. Wykładowcy KUL procesują się więc w sądzie. Pani doktor oskarżyła profesora i swego zwierzchnika z instytutu historii, o naruszenie nietykalności, znieważenie oraz zniesławienie.
O sprawie pisaliśmy na początku ub. roku, niedługo po tym jak na oczach kilkunastu osób przechodzących korytarzem uczelni doszło do ostrej sprzeczki pomiędzy naukowcami. Z zawiadomienia do prokuratury, które złożyła poszkodowana kobieta wynikało, że profesor zaczął ją wypychać z pokoju w kierunku drzwi. Miał ją też uderzyć pięściami w plecy. Potem na korytarzu kilkanaście osób widziało, jak ją szarpał. – Uciekła przed nim, gubiąc kożuszek i książki. Widziałem, jak leżały na brudnej podłodze – mówił nam jeden ze świadków zdarzenia, do którego wówczas dotarliśmy. Pani doktor zrobiła obdukcję. Miała otarcia naskórka na plecach. Ale prokuratura odmówiła zajęcia się sprawą. Kobiecie zostało tylko skierowanie do sądu prywatnego aktu oskarżenia. I z tej drogi skorzystała. – Mężczyzna został oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej, zniesławienie i znieważenie – mówi Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. Oponenci spotkali się w Sądzie Rejonowym w Lublinie już dwukrotnie. Każdego z nich reprezentuje adwokat. Uczenia zawiesiła wobec profesora postępowanie dyscyplinarne. Czeka na rozstrzygnięcie sądowe. Wykładowcy grozi do dwóch lat więzienia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama