Lublin: Trzy kobiety zatruły się czadem. Jedna w stanie ciężkim
Trzy kobiety, które w weekend zatruły się czadem przebywają na Oddziale Toksykologii szpitala im. Jana Bożego w Lublinie. Niewykluczone, że do zatrucia przyczynił się silny wiatr, który spowodował cofnięcie się tlenku węgla z komina do pomieszczeń.
- 11.04.2011 11:38
- Pacjentki są z Lublina, mieszkają w trzech różnych miejscach – mówi dr Hanna Lewandowska-Stanek, ordynator Oddziału Toksykologii. – W najcięższym stanie jest 30-latka. Do tej pory nie odzyskała przytomności. Dwie pozostałe kobiety czują się już dobrze i dziś opuszczą szpital.
Lekarze są zaskoczeni tym, że w kwietniu do szpitala nadal trafiają chorzy zatruci czadem.
- Zdarza się, że silny wiatr cofa zawartość kominów do środka pomieszczeń. Dotyczy to także tlenku węgla. Cofnięty czad mógł przyczynić się do zatruć w tych trzech przypadkach – twierdzi Piotr Bracha, kominiarz z Lublina.
- Nie możemy też wykluczyć, że czad stał się przyczyną śmierci kobiety w jednym z bloków na Kalinie - twierdzi Michał Badach z lubelskiej straży pozarnej. - W niedzielę wieczorem policja prosiła nas o pomoc w dostaniu się do mieszkania, w którym zmarła kobieta.
W chwili, gdy strażacy znaleźli się e srodku, urządzenie nie wykryło czadu w powietrzu. - Tlenek węgla mógł jednak już się ulotnić – podkreśla Badach.
- Sekcja zwłok przeprowadzona przez lekarzy medycyny sądowej pomoże ustalić, co było bezpośrednią przyczyną zgonu kobiety - mówi Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji.
Od stycznia na Oddział Toksykologii w Lublinie trafiło już 130 osób, które zatruły się tlenkiem węgla.
Reklama
Komentarze