Oskarżony dyrektor dopiero po roku stracił pracę w Ratuszu
Oskarżony o manipulacje przy obsadzie jednego ze stanowisk Paweł D. nie jest już zastępcą dyrektora Wydziału Komunikacji w lubelskim Urzędzie Miasta. Dopiero teraz udało się wręczyć mu wypowiedzenie, które gotowe było od lipca.
- 15.04.2011 11:43
Paweł D. był bohaterem afery w Wydziale Komunikacji. Miał przekazać pytania z konkursu na obsadę jednego ze stanowisk swojej podwładnej, która pracowała na umowę-zastępstwo i starała się o normalny etat. Konkurs dotyczył obsady stanowiska zwolnionego przez urzędniczkę, która odeszła na emeryturę.
Prokuratura oskarżyła D. o przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia przez jego protegowaną korzyści materialnych. Grozi za to do 10 lat więzienia.
Pierwsze wypowiedzenie dla Pawła D. gotowe było już 26 lipca zeszłego roku. Ale nie można było go wręczyć urzędnikowi, bo ten przebywał na zwolnieniu lekarskim. Później dostarczał kolejne. Przez cały czas formalnie był zastępcą dyrektora Wydziału Komunikacji.
Dopiero teraz udało się wręczyć wypowiedzenie oskarżonemu urzędnikowi. – Stało się to 1 kwietnia. Dokładnie w tym dniu, w którym wrócił do pracy – mówi Mirosław Kalinowski z Biura Prasowego w lubelskim Ratuszu.
Paweł D. ma trzy miesiące wypowiedzenia. – Jego umowa wygaśnie 31 lipca – dodaje Kalinowski. Nikt nie zdecydował się jednak zwolnić D. z obowiązku świadczenia pracy w trakcie wypowiedzenia. Urzędnik nadal pracuje w magistracie, ale na szeregowym stanowisku i pozbawiony jest wszelkich uprawnień.
Protegowana oskarżonego urzędnika wciąż pracuje jako szeregowy urzędnik w Ratuszu, ale w zupełnie innym wydziale.
Reklama
Komentarze