Obwodnica Lublina: Budowa dojazdu do węzła zagrożona
Budowa dojazdu do jednego z węzłów obwodnicy Lublina może być zagrożona – alarmuje Ratusz. Chodzi o przedłużenie al. Solidarności do węzła w Dąbrowicy. Samorząd przyznaje, że nie zdoła zbudować tej drogi, jeśli rząd zmieni limity zadłużenia samorządów.
- 18.04.2011 19:09
Koszty budowy arterii mogą sięgnąć 600 mln zł. Urząd Miasta Lublina ma teraz zapewnione 110 mln zł dotacji i liczy, że w najlepszym razie kwota ta urośnie maksymalnie do 270 mln zł. Reszta musiałaby pochodzić z kredytów. Tymczasem według nowych propozycji Ministerstwa Finansów w przyszłym roku Lublin mógłby zaciągnąć jedynie 60 mln zł nowych zobowiązań. A w 2015 r. już tylko 15 mln zł.
To nie pozwoliłoby na pożyczkę na al. Solidarności, a do obwodnicy nadal trzeba by jeździć al. Warszawską. – Bo nie mamy możliwości przesunięcia w budżecie innych kwot na tak duże zadanie – przyznaje Krzysztof Żuk, prezydent miasta. Zapewnia jednocześnie, że połączenie ul. Poligonową powstanie na pewno. – Musimy mieć jakiś dojazd do tej części obwodnicy i Poligonową zbudujemy, choćbyśmy mieli na głowie stawać.
Nowe obostrzenia sprawiłyby, że Lublin nie skorzystałby z przyznanej mu linii kredytowej na 500 mln zł w Europejskim Banku Inwestycyjnym z oprocentowaniem poniżej stawek rynkowych, okresem spłaty do 2035 r. i karencją spłaty do 2014 r. Jeśli rząd zmieni przepisy pieniądze te będą nie do ruszenia. Unia Metropolii Polskich, do której należy także Lublin namawia rząd do rezygnacji z tych obostrzeń. – Przesuńmy w czasie te ograniczenia, byśmy mogli skonsumować unijne dotacje, które jesteśmy w stanie pozyskać – apeluje Żuk.
Na koniec 2010 r. dług Lublina wynosił 667 mln zł, tj. 54,55 proc. dochodów przy dopuszczalnym limicie 60 proc. Zaś koszty rat i odsetek to 77 mln zł (5,68 proc. przy limicie 15 proc.).
Reklama
Komentarze