Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

ESK: 13 czerwca Lublin czeka bardzo poważny egzamin

Pojutrze gotowy ma być wstępny program wizyty w Lublinie ekspertów oceniających kandydatów do tytułu Europejska Stolica Kultury 2016 r. Eksperci będą m.in. rozmawiać z przechodniami. Lubelski sztab ESK już obmyśla atrakcje i zachęca mieszkańców, by pokazali się z najlepszej strony.
ESK: 13 czerwca Lublin czeka bardzo poważny egzamin
Lublin na różne sposoby promuje ideę ESK (Maciej Kaczanowski)
Od tego, jak wypadniemy, zależą nasze szanse w walce o ESK 2016. Tytuł, poza urodzajem imprez, dałby nam wiele innych korzyści, m.in. prestiż, rozgłos i dotacje. – Mam nadzieję, że przełoży się to na rozwój turystyki i lepsze warunki organizacji większych imprez kulturalnych – mówi lublinianka Ewa Wójcik. O tytuł konkurują z Lublinem Gdańsk, Katowice, Wrocław i Warszawa. Kto wygra, okaże się 21 czerwca. Wcześniej każde miasto odwiedzą czterej eksperci z międzynarodowej komisji. Lublin jest pierwszy na trasie. Eksperci przyjadą 13 czerwca o godz. 10. Trzeba im zaplanować czas do godz. 20.30. – Większość zajmie spacer – zapowiada Michał Karapuda, szef lubelskiego sztabu ESK. Goście będą po drodze zagadywać przechodniów, pytając ich o to, co sądzą o uzyskaniu przez Lublin miana stolicy kultury. – Rozmowy wypadną dobrze – nie ma wątpliwości Szymon Pietrasiewicz, lubelski animator kultury i happener. – Mieszkańcy wiedzą, co w trawie piszczy, włącznie z kibicami Motoru, z których grupą ostatnio rozmawiałem. Swobodnie wymieniali nazwy instytucji i festiwale. A sztab ESK chce, by o walce o ten tytuł wiedział każdy. – Z telewizją szykujemy kampanię społeczną, planujemy akcje podobne do tej, w której zebraliśmy 10 tys. podpisów lublinian – wylicza Karapuda. W maju poznamy większość programu wizyty ekspertów i trasę ich spaceru. – Uczulimy mieszkańców i pracowników danych rejonów, że goście mogą skręcić w boczną uliczkę i pojawić się także u nich. Ale nie wszystko da się zaplanować. Bo za dnia eksperci będą mieć półtorej godziny przerwy dla siebie, a w Lublinie spędzą też noc. I powinni mieć tylko dobre wrażenia. Każdy, kto ich spotka, może po swojemu agitować na rzecz miasta. – Nie będziemy malować trawy na zielono i zapraszać setek dzieci z chorągiewkami – zapewnia Karapuda. – Chcemy mieszkańcom i artystom dać możliwość wyrażania swoich emocji związanych z ESK. – Bardzo popieram nasze starania o uzyskanie tytułu – mówi Agnieszka Krasa, pracownica firmy konsultingowej. – Lublinowi się to należy. Sporo się u nas dzieje, jeżeli chodzi o kulturę. Cały czas są jakieś koncerty, festiwale, wystawy. Odwiedzają nas znani artyści. Lublin tętni życiem. Wrażenie ekspertów z wizyty w Lublinie to nie wszystko. Liczyć będzie się przede wszystkim nasz wniosek, który musi być gotowy do 16 maja.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama