Michał Jadczak: A kto jak nie \"Dziki Wschód\"?
Dlaczego my? To proste. Jeśli nie my, to kto? Jeśli nie teraz, to kiedy?
- 20.04.2011 18:39
\"Dziki Wschód” – tak pieszczotliwie nazywam swoją małą ojczyznę, która ma w sobie swoisty gen szaleństwa. To miejsce gdzie naprawdę wszystko jest możliwe.
Nieobliczalność i spontaniczność, jaką się charakteryzujemy to unikat na skalę polską, a może nawet europejską. Jesteśmy inni, i to jak najbardziej w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Jak to przekłada się na nasze szanse w staraniach o ESK 2016? Wychodzę z założenia, że ESK ma nie tyle ukazywać miejsca ładne dla oka, ale raczej takie które są unikatowe, a zarazem nie odkryte dla szerszego grona. \"Dziki Wschód” jest właśnie takim miejscem.
Wielokrotnie zdarzało mi się gościć ludzi, którzy kojarzyli nasze miasto jedynie z Majdankiem. Wystarczyło jednak kilka godzin, by wyjeżdżali z Lublina zakochani zarówno w mieście, jak i jego mieszkańcach.
Apeluję więc: Wpuśćcie nas na te swoje salony, a damy takiego czadu, że nigdy o nas nie zapomnicie!
Reklama













Komentarze