Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Konserwatorzy zabytków podzielą się Lublinem

W najbliższych tygodniach miejski i wojewódzki konserwator zabytków dojdą do porozumienia w sprawie podziału kompetencji. Dziś omawiali nowy podział zadań.
– W przyszłym tygodniu przedstawimy projekt, który będzie wypadkową naszych ustaleń – mówi Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków. – Pojawił się pomysł, by podzielić miasto terytorialnie. W naszej gestii pozostałaby wówczas część Lublina, stanowiąca pomnik historii. Za pozostały obszar odpowiadałby miejski konserwator zabytków. Nie miałoby wówczas znaczenia, czy dana kamienica jest wpisana do rejestru zabytków, czy nie. Jeśli znajduje się poza ścisłym, historycznym centrum, nadzór nad nią sprawowałby miejski konserwator. Taki podział rodzi nowe obawy. Miejskiemu konserwatorowi brakuje bowiem specjalistów, np. archeologów. Dotychczasowy projekt zakładał, że wojewódzki konserwator będzie nadzorował budynki wpisane do rejestru zabytków oraz prace archeologiczne w całym mieście. Maciej Paschke byłby wtedy odpowiedzialny za zmiany w układzie urbanistycznym, czyli np. nowe inwestycje w śródmieściu. To może być dobra wiadomość dla właściciela dawnego \"pedetu”. Spółka CDI mogłaby zakończyć spór, dotyczący budowy Pasażu Victoria. Inwestycji sprzeciwił się wojewódzki konserwator zabytków. Wystarczy jednak raz jeszcze złożyć wniosek o warunki zabudowy, by sprawa trafiła do miejskiego konserwatora. – To możliwe – przyznaje Landecka. – Nasze uprawnienia przekazujemy jednak ludziom kompetentnym. Zakładamy, że będą działać profesjonalnie, bez względu na ewentualne naciski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama