Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Prezydent wycofuje się z szybkiego poszerzania granic Lublina

Prezydent Lublina wycofuje się z pomysłu szybkiego poszerzania granic miasta. O ile w styczniu zapowiadał, że procedura zmiany granic zacznie się jeszcze w tym roku, o tyle teraz nie podaje już żadnej daty. I stwierdza, że lepiej zachęcić lublinian, by nie wyprowadzali się pod miasto.
Prezydent wycofuje się z szybkiego poszerzania granic Lublina
– Nie będzie żadnych formalnych działań zmierzających do zmiany granic - wyjaśnia Krzysztof Żuk (Bar
Prezydencka deklaracja zelektryzowała w styczniu mieszkańców podlubelskich gmin. Ratusz zapowiedział, że będzie dążył do tego, by granice miasta sięgały aż do jego przyszłej obwodnicy. – Nie zgodzimy się na to – protestowała Dorota Góźdź, sołtys Elizówki (gm. Niemce). – U nas w gminie domy mieszkalne i gospodarcze są zwolnione z podatku od nieruchomości. W Lublinie już nie. Podobnie wypowiadali się inni mieszkańcy terenów, po które chciał sięgnąć Lublin. A wójtowie ościennych gmin zgodnie mówili, że nie chcą oddawać miejscowości, które wyposażyli m.in. w drogi czy kanalizację. Teraz samorząd Lublina nieoczekiwanie zmienił front. – Jestem już po kilku spotkaniach z wójtami – przyznaje Krzysztof Żuk, prezydent miasta. – Nie będzie żadnych formalnych działań zmierzających do zmiany granic. Rozwój Lublina w kierunku tych obszarów chcemy opierać na tworzeniu ośrodka metropolitalnego i wspólnych przedsięwzięciach z sąsiednimi gminami. Teraz miasto liczy na to, że za pewien czas to sami mieszkańcy podlubelskich miejscowości zechcą znaleźć się w Lublinie. Jednym z wabików ma być rozwój komunikacji. – Chodzi tu także o rozwój transportu kolejowego i drogi dojazdowe do obwodnicy – dodaje Żuk. Wspomina też o przebudowie dróg wyjazdowych na południe, m.in. ul. Abramowickiej i Zemborzyckiej, przy czym ta druga może zostać ujęta już w przyszłorocznym planie wydatków miasta. Magistrat zapowiada też, że będzie starał się powstrzymać odpływ mieszkańców z Lublina. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, od roku 2001 do 2009 liczba osób zameldowanych w mieście spadła o blisko 6700. Część z nich zdecydowała się na przeprowadzkę do ościennych gmin. – Stąd nasza decyzja o uwolnieniu do sprzedaży miejskich działek przy ul. Poligonowej przeznaczonych pod budownictwo jednorodzinne. Przygotowujemy już kolejne takie działania, by osoby zainteresowane budową domu mogły znaleźć atrakcyjną lokalizację w granicach miasta – zapowiada prezydent.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama