Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pseudokibic Motoru wpadł w markecie w Lublinie

Ukrywającego się przed policją pseudokibica Motoru zauważył w sklepie policjant zespołu do walki z kibolami. Zatrzymał 19-latka.
3 kwietnia Sylwester Z. brał udział w zajściach na dworcu PKP w Świdniku. Wjechał tam pociąg z fanami Motoru, którzy jechali do Chełma się mecz piłki nożnej pomiędzy drużynami \"Avii” Świdnik i \"Chełmianki” Chełm. Na dworcu byli już kibice skonfliktowanej z motorowcami Avii Świdnik. Zaczęło się od wyzwisk. Policjanci odgrodzili zwaśnione grupy. Pseudokibice Avii obrzucili ich kamieniami. Agresywni byli też kibole Motoru. Niedługo po zamieszkach policjanci zatrzymali kilkunastu podejrzanych o napaść na policjantów sympatyków Avii. Kilka dni później – czterech fanów Motoru. Początkowo sąd odmówił aresztowania większości z nich. Decyzję zmienił Sąd Okręgowy w Lublinie, który 20 kwietnia wydał nakazy ich zatrzymania i doprowadzenia do aresztu. Z 12 poszukiwanych fanów Avii na wolności wciąż pozostaje 4. Wciąż poszukują ich policjanci. Na wolności był też Sylwester Z. z Lublina. - Wpadł w środę w jednym z lubelskich marketów, zauważył go będący po służbie policjant z Zespołu ds. kibiców Komendy Miejskiej w Lublinie – mówi Arkadiusz Arciszewski, z KWP w Lublinie. - Zatrzymał 19-latka i powiadomił dyżurnego policji, który na miejsce przysłał patrol.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama