Robert Grudzień: Kompleksy są niepotrzebne
Lubię to miasto i mam nadzieje, że zostanie Europejska Stolica Kultury. Jakie są minusy? Fatalny dojazd do Lublina. Z pewnością przyjeżdżałoby więcej osób znaczących dla kultury, jednak muszą być dobre drogi.
- 10.05.2011 20:38
Wielu znanych, światowej sławy śpiewaków, muzyków, artystów, którzy do nas przyjeżdżają do Lublina podkreśla niezwykłość naszego miasta i zauważa jego rozwój. Tutaj na każdym kroku spotykamy się z tradycją i historią. Nie tą odbudowaną, a autentyczną. Tu wciąż obracamy się w kręgu wielokulturowym i to wszystko warto pokazać Europie i udowodnić sens kontynuacji tej idei.
To jedno z najciekawszych miast, jakie znam, porównywalne z takimi jak Toruń, Wrocław, choć wciąż mamy jakieś kompleksy. Niepotrzebnie. Tu na festiwale przyjeżdżają takie sławy jak Małgorzata Walewska, Krzysztof Penderecki, Marek Torzewski. Gdyby Lublin na mapie kulturalnej się nie liczył, nie przyjeżdżaliby.
Oczywiście wpływ na to ma też obecność tutaj dwóch uniwersytetów i innych uczelni, które określają kierunki kulturalne. Imprezy, jakie tutaj organizujemy pokazują różnorodność polskiej kultury.
Reklama













Komentarze