W Chełmie będą szkolić pilotów śmigłowców
Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie dostała zgodę na szkolenia pilotów śmigłowców. To oznacza, że w nowym roku akademickim takim szkoleniem obejmie co najmniej pięciu studentów.
- 15.05.2011 18:53
Uczelnia swój program szkolenia pilotów śmigłowcowych wysłała do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego na początku tego roku. Właśnie został zaakceptowany.
Studenci, którzy pomyślnie zdadzą wszystkie egzaminy i ukończą szkolenie śmigłowcowe, zdobędą zawodowe uprawnienia pozwalające im pilotować śmigłowce jedno- i wielosilnikowe. Pracę będą mieli zapewnioną.
– W kraju brakuje około 200 pilotów śmigłowcowych – mówi prof. Józef Zając, rektor PWSZ w Chełmie. – Pieniądze na ich szkolenie mają pochodzić z Ministerstwa Infrastruktury.
Zdaniem Henryka Nowakowskiego, dyrektora Centrum Lotniczego przy PWSZ, niedobór pilotów wynika z tzw. luki pokoleniowej. Wielu doświadczonych pilotów, w związku z wymianą sprzętu i narzuconych przez Brukselę ograniczeń wieku, w którym można pilotować śmigłowiec, właśnie odchodzi na emeryturę. Okazało się, że nie ma ich kto zastąpić.
Lada dzień uczelnia zamierza ogłosić przetarg na poprowadzenie śmigłowcowego szkolenia chełmskich studentów. Od tych, którzy do niego przystąpią, m.in. wymaga się posiadania odpowiedniego sprzętu. Jednoczenie PWSZ planuje nabycie dwóch śmigłowców o napędzie tłokowym i turbinowym. To koszt rzędu niespełna 5 mln zł.
– Będziemy pukać do wszelkich drzwi, aby tylko pozyskać na ten cel pieniądze – mówi Arkadiusz Tofil, prorektor PWSZ. – Jeśli nam się to uda, będziemy w stanie szkolić także pilotów na zlecenie policji, Straży Granicznej czy lotnictwa sanitarnego. Nie wykluczamy, że jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie, to w naszej ofercie uwzględnimy również szkolenia komercyjne.
Wyszkolenie pilota śmigłowcowego w PWSZ ma kosztować około 300 tys. zł. Rektor zakłada, że w następnym roku akademickim liczba zakwalifikowanych na to szkolenie studentów wzrośnie do co najmniej dziesięciu. Pod tym względem chełmska uczelnia nie ma żadnej konkurencji.
– Zawsze marzyłem, żeby zostać pilotem – mówi Paweł, tegoroczny chełmski maturzysta. – A kiedy sklejałem model samolotu, najchętniej wybierałem śmigłowiec. Oferta PWSZ spadła mi jak z nieba. Wierzę, że sobie poradzę i jako student tej uczelni zakwalifikuję się na lotnicze szkolenie.
Paweł będzie miał dużą konkurencję. Z roku na rok Chełm coraz bardziej wpisuje się w lotniczą mapę kraju. Wśród tutejszych studentów, specjalizujących się w pilotażu, jest młodzież praktycznie ze wszystkich zakątków kraju
Reklama













Komentarze