Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Poselskie kilometrówki - ile kosztowały podróże lubelskich posłów?

Aż ośmiu lubelskich posłów korzystając z prywatnych aut do podróży służbowych "wyjeździło w ubiegłym roku maksymalne kwoty, jakie mogli dostać z sejmowej kasy.
Poselskie kilometrówki - ile kosztowały podróże lubelskich posłów?
Jak wynika z zestawienia przekazanego nam przez portal "mPolska24.pl”, w 2013 roku ośmiu parlamentarzystów z naszego regionu otrzymało zwrot w wysokości 35 tysięcy 103 zł i 60 groszy. Oznacza to, że miesięcznie pokonywali ok. 3,5 tys. kilometrów - czyli tyle, ile wynosi poselski limit. Ci, z którymi rozmawialiśmy przekonują jednak, że limity nie wystarczają na pokrycie wszystkich wydatków związanych ze służbowymi podróżami prywatnymi samochodami. - W tej kadencji tylko sześć razy jeździłem z Lublina do Warszawy pociągiem. Resztę podróży odbywałem samochodem. W obie strony to ponad 300 kilometrów, plus jazda po mieście. Z otrzymywanego ryczałtu pokrywam tylko część tych wydatków i muszę dokładać z własnej kieszeni - zapewnia Michał Kabaciński, poseł Twojego Ruchu. Z kolei poseł Mariusz Grad z Platformy Obywatelskiej zauważa, że mieszkając w Tomaszowie Lubelskim do stolicy ma najdalej ze wszystkich parlamentarzystów z naszego regionu. - A w Warszawie jestem przynajmniej raz w tygodniu, do tego często podróżuję do Lublina. Ponadto mój okręg wyborczy jest mocno "rozstrzelony”. Chociażby do Białej Podlaskiej mam aż 250 km - tłumaczy. - W podróżach służbowych korzystam tylko ze swojego samochodu - mówi natomiast Lech Sprawka, poseł Prawa i Sprawiedliwości. - Jeżdżę nie tylko do Warszawy na posiedzenia Sejmu i komisji. Mieliśmy chociażby posiedzenia klubu parlamentarnego na Podkarpaciu i na Śląsku - dodaje. Do rekordzistów należą także: Jan Łopata i Henryk Smolarz (PSL), Sławomir Zawiślak i Jerzy Rębek (PiS) oraz Jarosław Żaczek (Solidarna Polska). Warto nadmienić, że dwaj ostatni od niedawna posłami już nie są. Rębek został burmistrzem Radzynia Podlaskiego, a Żaczek objął to samo stanowisko w Rykach. Znacznie mniej pieniędzy z tytułu kilometrówki - 14 201, 64 zł - pobrała Małgorzata Sadurska z PiS. Jeszcze mniej Włodzimierz Karpiński (ok. 6 tys. zł) i Joanna Mucha (ok. 1,7 tys.). Jednak oboje, jako ministrowie, w ubiegłym roku mieli do dyspozycji służbowe samochody. Kilometrówka Limit przejazdów, jakie poseł może rozliczyć, oszczędzając w ten sposób wydane na przejazdy swoim autem pieniądze, to 3500 kilometrów miesięcznie. Stawka za kilometr, jaką posłowie otrzymują od Sejmu, wynosi 83 grosze. Przejechanie 100 km oznacza kwotę 83 zł.Pobrali z sejmowej kasy: Adam Abramowicz (PiS) - 34 505,16 zł Jacek Czerniak (SLD) - 32 977,45 zł Magdalena Gąsior-Marek (PO) - 34 180,04 zł Mariusz Grad (PO) - 35 103,60 zł Michał Kabaciński (TR) - 35 103,60 zł Włodzimierz Karpiński (PO) - 6 017,76 zł Elżbieta Kruk (PiS) - 34 267,80 zł Cezary Kucharski (PO) - 0 zł Jan Łopata (PSL) - 35 103,60 zł Gabriela Masłowska (PiS) - 34 267,80 zł Zbigniew Matuszczak (SLD) - 28 633,42 zł Beata Mazurek (PiS) - 28 043,51 zł Krzysztof Michałkiewicz (PiS) - 34 647,26 zł Joanna Mucha (PO) - 1 755,18 zł Zofia Popiołek (TR) - 34 593,76 zł Marek Poznański (TR) - 34 800,00 zł Grzegorz Raniewicz (PO) - 25 491,90 zł Jerzy Rębek (PiS) - 35 103,60 zł Małgorzata Sadurska (PiS) - 14 201,64 zł Henryk Smolarz (PSL) - 35 103,60 zł Lech Sprawka (PiS) - 35 103,60 zł Franciszek Stefaniuk (PSL) - 34 852,86 zł Piotr Szeliga (niezrzeszony) - 31 986,06 zł Genowefa Tokarska (PSL) - 4 429,74 zł Sławomir Zawiślak (PiS) - 35 103,60 zł Jarosław Żaczek (SP) - 35 103,60 zł Stanisław Żmijan (PO) - 34 518,54 zł

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama