300 zł z odsetkami za dwa lata i kilkadziesiąt złotych kosztów sądowych. To cena za krytyczny komentarz, jaki pani Klaudia blisko cztery lata temu zamieściła na portalu aukcyjnym. Kupiła wówczas dwa wyświetlacze do telefonu. Zapłaciła nieco ponad 30 zł, w tym 10,99 zł za przesyłkę.
Przeoczyła jednak wzmiankę w opisie aukcji, która wskazywała, że koszt przesyłki dotyczy tylko jednej sztuki towaru. Kobieta przez tydzień czekała na zamówienie. Wreszcie wysłała e-mail z prośba o zwrot pieniędzy. Zamiast tego dostała przesyłkę, ale tylko z jednym wyświetlaczem. Zdenerwowała się i wystawiła sprzedającej negatywny komentarz. Dała przy tym upust swojej wściekłości.
- Ludzie omijajcie tego PALANTA z daleka!!! To ZŁODZIEJ, HiIPOKRYTA, POWOLNY jak ŻÓŁW!!! (…). Zero zwrotu pieniędzy (nadpłaty) OSZUST!!! Mam nadzieję, że się udławi tymi pieniędzmi i przestanie oszukiwać - napisała w komentarzu (pisownia oryginalna).
W reakcji na odpowiedź sprzedającej dodała jeszcze: - Pan kradnie i oszukuje, a ja nie.
Już po pierwszym negatywnym komentarzu kobieta dostała blisko 10 zł zwrotu. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Sprzedająca pozwała panią Klaudię, zarzucając jej naruszenie dóbr osobistych. Kobieta miała też podważyć jej wiarygodność.Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód. Sprzedająca domagała się 2500 zł zadośćuczynienia, później ograniczyła swoje oczekiwania do 1500 zł. Sąd przyjrzał się innym transakcjom i komentarzom wystawionym sprzedającej. W listopadzie ubiegłego roku uznał, że pani Agnieszka nie poniosła wymiernych strat - zatem pieniądze jej się nie należą. Kobieta złożyła apelację i po blisko czterech latach od pechowej transakcji wywalczyła kilkaset złotych. Tak wycenił jej straty Sąd Okręgowy w Lublinie.
- Niezależnie od okoliczności transakcji, w żaden sposób nie upoważniały one do zamieszczenia komentarza zawierającego sformułowania obraźliwe i zniesławiające. Nie może też stanowić usprawiedliwienia to, że inni kupujący używali podobnych określeń - uzasadniał sędzia Andrzej Mikołajewski. -Takie zachowanie było bezprawne i naruszało dobro osobiste.
Sąd uznał, że 300 zł to w tej sprawie adekwatne zadośćuczynienie. Postanowił również, że obie panie podzielą się kosztami postępowania. Klientka będzie musiała zapłacić kilkadziesiąt złotych.
Palant, złodziej, hipokryta. Autorka komentarza w internecie przegrała proces
Za komentarz pod adresem internetowego sprzedawcy można trafić do sądu. Przekonała się o tym mieszkanka naszego regionu, która przegrała proces o zniesławienie.
- Jacek Szydłowski
- 29.12.2014 12:00

Data dodania:
29.12.2014 12:00
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze