Zakończono zdjęcia do filmu reklamującego Chełm
Zakończono zdjęcia do filmu promującego Chełm i imprezy kulturalne organizowane w mieście. Obraz ma być gotowy zimą. Już jesienią będzie można obejrzeć zwiastun.
- 28.06.2011 13:28
– Ten film, to połączenie dokumentu z obrazem fabularnym. Głównym bohaterem jest turysta o imieniu Janusz, który przyjeżdża do Chełma, by poznać miasto – opowiada Roland Kurczewicz, pełnomocnik prezydenta Chełma. – Najpierw zwiedza podziemia kredowe. Zachwyca się niezwykłością białego labiryntu, a szczególną uwagę zwraca na opowieść o Duchu Bieluchu. W rozmowie z przewodnikiem dowiaduje się, że legendarny władca chełmskich podziemi podczas święta miasta ma w zwyczaju opuszczać kredowy labirynt i można go spotkać w różnych zaułkach Chełma. Bohater postanawia wyruszyć tym tropem i wędrując po najciekawszych miejscach, odnaleźć jego ślady.
Rolę turysty w filmie powierzono aktorowi Januszowi Zadurze. W swojej wędrówce po Chełmie rozmawia z mieszkańcami, wśród których są zarówno aktorzy, jak i rzeczywiście spotkani chełmianie.
– Bohater angażuje się w wydarzenia towarzyszące tegorocznym obchodom Dni Chełma. Uczestniczy w koncertach, rozmawia z artystami – wyjaśnia Kurczewicz. – Głównym założeniem produkcji są wydarzenia związane z unijnym projektem \"Chełm jest COOLturalny”. Fabularyzowany reportaż ukarze Chełm jako miejsce, w którym odbywa się wiele ciekawych wydarzeń kulturalnych, ale jednocześnie będzie turystyczną promocją prezentującą uroki miasta.
W weekend zakończono zdjęcia w mieście, filmowcy wrócą jednak do Chełma, by nakręcić materiał z samolotu. Jesienią pojawią się podczas kolejnych wydarzeń kulturalnych, które także mają znaleźć się w reklamówce.
Urzędnicy zapowiadają, że przedsmak produkcji poznamy nieco wcześniej. Na chełmskim kanale youtube dostępny będzie już wkrótce \"making off” – krótki filmik ukazujący kulisy produkcji. Po wakacjach pojawi się natomiast kilkuminutowy trailer.
Na produkcję miasto wyda około 10 tysięcy złotych. Resztę kosztów pokryje pozyskane dofinansowanie z Unii Europejskiej. Gotowy film trafi w pierwszej kolejności do internetu. Urzędnicy planują także rozesłać go do kilku stacji telewizyjnych oraz do telewizji lokalnych, kablowych i internetowych.
Reklama













Komentarze