Chełmskie hospicjum w nowym miejscu
Stowarzyszenie Hospicjum Domowe im. ks. Kazimierza Malinowskiego przeniosło się bliżej centrum miasta. Z lokalu przy ul. Lwowskiej może korzystać przez najbliższe dwa lata.
- 04.07.2011 18:14

Stowarzyszenie Hospicjum Domowe z problemami lokalowymi zmaga się od dłuższego czasu. – Mieliśmy kiedyś biuro w Medycznym Studium Zawodowym, ale tam nie ma już takiej możliwości. Potem dostaliśmy nieduży lokal od Urzędu Miasta, ale nie było tam wody. Teraz mamy lokal niedaleko centrum – mówi Tadeusz Boniecki, prezes stowarzyszenia.
Stowarzyszenie już wprowadziło się do budynku przy ul. Lwowskiej 12/4. – Dostaliśmy pomieszczenie o powierzchni około 30 mkw. Poseł Raniewicz udostępnił nam je za darmo do końca 2012 roku – cieszy się Boniecki.
Wolontariusze z Hospicjum Domowego wspierają osoby cierpiące na choroby nowotworowe i ich rodziny. Ale nie tylko. – Prowadzimy bezpłatną wypożyczalnię sprzętu rehabilitacyjnego: łóżek, wózków i kul. Zainteresowanie jest ogromne, bo w Chełmie jesteśmy jedyni – tłumaczy Boniecki.
Obecnie pod opieką stowarzyszenia jest kilkanaście osób terminalnie chorych i starszych. Są wśród nich mieszkańcy miasta i powiatu. – Nasi wolontariusze robią im zakupy, czytają książki, przebywają z nimi. Mamy też rehabilitanta-masażystę – mówi Boniecki. – Druga grupa naszych działań to wsparcie dla osób w żałobie. U nas można liczyć na wsparcie psychologa i duszpasterza. Pierwsze spotkanie grupy wsparcia mamy we wtorek o godzinie 16.30 – dodaje.
Domowe hospicjum zbiera sprzęt rehabilitacyjny i szuka darczyńców, którzy chcieliby odstąpić wózki inwalidzkie, łóżka czy chodziki. Gromadzi też pieniądze. – Współpracujemy ze szkołami i domem kultury, w którym organizujemy charytatywne koncerty. Planujemy też wydanie płyty z kolędami i wierszami czytanymi przez znane osoby – zapowiada Boniecki.
– Stowarzyszenie wciąż poszukuje wolontariuszy. Doświadczenie Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Chełmie pokazuje, że w mieście osób chętnych do takiej pracy nie brakuje. Pracuje tutaj około 50 wolontariuszy, którzy pomagają dzieciom w nauce, a z osobami starszymi spędzają swój wolny czas. – Wnoszą w ich życie młodość. To ważniejsze, niż gdyby zajmowali się robieniem zakupów czy pracami domowymi – mówi Lucyna Kozaczuk, dyrektor MOPR w Chełmie.
Reklama













Komentarze