Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Okuninka. Kradł, gdy wczasowicze spali

W tysiącach złotych liczą się straty wczasowicze znad Jeziora Białego okradzieni przez jednego tylko złodzieja. Mężczyzna działał w wypoczynkowej miejscowości przynajmniej od dwóch miesięcy.
Wpadł w ręce policjantów po tym, jak jeden z nich wypatrzył w komisie kradzioną lornetkę. Jej stratę tak jak innych rzeczy, zgłosił jeszcze w czerwcu wypoczywający w Okunince mieszkaniec Mazowsza. Funkcjonariuszom wystarczył ten jeden ślad, aby dotrzeć do złodzieja. Okazał się nim 26-letni włodawianin. W jego domu mundurowi znaleźli wiele innych kradzionych przedmiotów. Ustalili, że 26-latek okradał wczasowiczów wielokrotnie. Działał, wykorzystując nieuwagę turystów. Kradł też metodą „na śpiocha”. Z domku letniskowego, w którym spali lokatorzy, ukradł pieniądze i kluczyki do samochodu. Z werandy innego domku, warty 2 tys. zł telefon komórkowy. Szczytem bezczelności wykazał się jednak okradając kierowcę ciężarówki. 51-latek nie mogąc znaleźć noclegu, postanowił przespać się na pace samochodu. Kabina została otwarta. Na to tylko czekał rabuś. Gdy kierowca i jego kompan spokojnie spali, złodziej dokładnie przeszukał kabinę. Ukradł nie tylko lornetkę, ale także aparat fotograficzny, komórkę, turystyczna butlę, lodówkę oraz torbę z ręcznikami i ubraniami. Wszystko warte było ponad 2 tys. zł. Złodziej usłyszał cztery zarzuty kradzieży. Wczoraj prokurator zdecydował, że zostanie objęty policyjnym dozorem. Musi też wpłacić poręczenie majątkowe. 26-latkowi grozi do 5 lat więzienia. (SAD)

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama