Konserwator wygrał walkę na kolory. Żółty był za jaskrawy
Wszelkie prace remontowe prowadzone w obrębie chełmskiej Starówki muszą być uzgadniane z konserwatorem zabytków.
- 02.08.2011 21:42

sąsiednich (Jacek Barczyński)
Tak też było w przypadku odnawiania elewacji kamienicy przy ul. Lubelskiej 25. Ale malarze użyli farby w innym odcieniu żółci niż ten, na który się zgodziły służby konserwatorskie. Kiedy konserwator to zauważył, wstrzymała, roboty.
– Obramowania okien w jaskrawożółtym kolorze były nie do przyjęcia – mówi Stanisława Rudnik, kierownik chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie. – Inwestor musiał wrócić do uzgodnionej żółci w odcieniu piaskowym.
Obecny efekt wydaje się już zadowalający. W przypadku remontów zabytkowych budynków lub znajdujących się w strefie ochrony konserwatorskiej obowiązuje zasada, zgodnie z którą powinno się odtwarzać pierwotny kolor elewacji.
W przypadku kamienicy przy ul. Lubelskiej 25 ustalenie tego koloru było jednak niemożliwe. Dlatego też Rudnik zdecydowała się na kolory, jakie były popularne na przełomie XIX i XX wieku, a więc w okresie, kiedy kamienica pod \"25” została postawiona. Obowiązywały wówczas tak zwane kolory ziemi, jak: beże, brązy i sjena palona. Domy, które powstawały bliżej II wojny światowej, częściej były malowane bardziej wyrazistymi farbami.
Reklama













Komentarze