Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nowoczesne, szklane biurowce staną na Czechowie

Nowoczesna architektura, ekologiczne rozwiązania i wysoki standard, jakiego w Lublinie nie ma żaden biurowiec. Tak ma wyglądać nowe centrum biurowe na Czechowie.
Nowoczesne, szklane biurowce staną na Czechowie
Przygotowania do budowy kompleksu SOUL Lublin, bo tak ma się nazywać nowa inwestycja, już się rozpoczęły. Dwa nowoczesne biurowce mają stanąć u zbiegu ul. Szeligowskiego i al. Smorawińskiego. Koncepcję przygotowała renomowana stołeczna pracownia JEMS Architekci, która projektowała m.in. kompleks Babka Tower w Warszawie czy biurowiec Pixel w Poznaniu.

Lubelski projekt to dwa budynki liczące po siedem naziemnych kondygnacji. Każdy będzie miał ponad 9 tys. mkw powierzchni biurowej. Elewację zdominuje szkło. Wokół zaplanowano kilkaset miejsc parkingowych.

Biurowce SOUL mają być pierwszymi w Lublinie, które spełnią tzw. standard A+. To oznacza zastosowanie najwyższej jakości materiałów i całego szeregu proekologicznych rozwiązań, jak systemy odzyskiwania ciepła czy układy sterowania budynkiem pozwalające na optymalne zużycie energii.
Za inwestycją stoi spółka Kemea Invest należąca do jednego z lubelskich przedsiębiorców. Na razie nie zdradza on szczegółów przedsięwzięcia, a o swoich planach mówi bardzo ostrożnie. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że inwestor zgromadził już większość niezbędnej dokumentacji. Trwają konsultacje z urzędem miasta.

- Ale do tej pory nie wpłynął do nas wniosek o pozwolenie na budowę - mówi Joanna Bobowska, z biura prasowego lubelskiego ratusza. - Teren planowanej inwestycji objęty jest planem zagospodarowania przestrzennego. Obecnie przygotowujemy w nim niewielkie zmiany.Nie powinny one wpłynąć na realizację inwestycji. Zgodnie z obecnym planem, na terenie przyszłego kompleksu SOUL można stawiać budynki usługowe.

Inwestor rozpoczął już poszukiwania najemców. Z deklaracji firmy wynika, że mogliby oni wprowadzić się do biurowców w 2017 roku. Nie wiadomo, czy Kemea będzie realizowała projekt samodzielnie, czy też poszuka zewnętrznego partnera.

- Koszty takiej inwestycji są spore. Szacowałbym je na co najmniej 70-80 mln zł - mówi Tomasz Iwan z Biura Nieruchomości Kleczkowski w Lublinie. - A w naszym mieście nie ma jednak klientów, którzy mogliby wynająć taką ilość powierzchni biurowej. Inwestor musiałby szukać najemców wśród dużych koncernów.

W oficjalnej prezentacji Kemea stawia przede wszystkim na sektor usług dla biznesu i tysiące studentów opuszczających corocznie lubelskie uczelnie.

- Na rynku Lublin nie walczy ceną najmu, ale właśnie kosztami pracy - zwraca uwagę Iwan. - W Warszawie pracownikowi call centre trzeba zapłacić 3 tys. zł. U nas pracują za 1500 zł na miesiąc.

Specjaliści od rynku nieruchomości zwracają uwagę, że choć w Lublinie jest jeszcze trochę wolnych biur, to brakuje dużych powierzchni rzędu kilku tysięcy metrów kwadratowych. SOUL miałby więc szanse powodzenia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama