Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dom Dziecka w Dubience: Jest remont, będzie nowy dom

Prawdopodobnie jesienią w nowo otworzonym Domu Dziecka w Dubience pojawią się pierwsi lokatorzy. Placówka będzie mogła przyjąć 30 podopiecznych. I wszystko wskazuje na to, że pokoje nie będą świeciły pustkami.
– Każdego tygodnia mamy, co najmniej kilka zapytań o wolne miejsca w domach dziecka – mówi starosta Paweł Ciechan. – Placówka w Siedliszczu może przyjąć maksymalnie 30 wychowanków i tam wolnych miejsc już nie ma. Będą za to, już niebawem w Dubience. Na razie jednak ciągle nowa placówka przygotowuje się na przyjęcie podopiecznych. Wiadomo, że pomieści 30 dzieci. Najmłodsze będą mogli mieć 4, a najstarsze 18 lat. Wychowankowie zamieszkają w trzy i czteroosobowych pokojach. – Dobiega końca malowanie sal mieszkalnych na parterze i klatki schodowej. Wszystkie pokoje na pierwszym piętrze są już odświeżone, finalizujemy też remont łazienek na tej kondygnacji – mówi Barbara Sikora, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Chełmie. – Wkrótce w pokojach, aneksach kuchennych i świetlicy pojawią się meble, karnisze i firanki oraz sprzęt, z którego będą korzystać wychowankowie placówki. O utworzeniu nowej placówki i to właśnie w Dubience, radni zdecydowali pod koniec czerwca. Zaważył fakt, że istniejący Dom Dziecka w Siedliszczu nie jest w stanie pomieścić wszystkich podopiecznych z powiatu chełmskiego. Ponad trzydzieścioro z nich mieszka w placówkach opiekuńczo-wychowawczych w innych powiatach, m.in. krasnostawskim, łukowskim i biłgorajskim. Chodziło więc o to, aby dać dzieciom możliwość zamieszkania w pobliżu swoich bliskich, co ułatwi podtrzymywanie więzi z rodziną. Często zdarza się, że rodziców dzieci przebywających w odległych placówkach nie stać na pokrycie kosztów podróży. – Wkrótce skierujemy propozycje zmiany miejsca zamieszkania dzieci z terenu powiatu chełmskiego, które przebywają w placówkach w innych powiatach – tłumaczy starosta. – Chciałbym rozwiać wszelkie obawy, że nowa sytuacja niekorzystnie wpłynie na samopoczucie czy bezpieczeństwo dzieci. Będą mogły one same zdecydować o miejscu zamieszkania. Rozmowy z dziećmi o ewentualnej przeprowadzce będą prowadzone przy współudziale psychologa, pedagoga i pracownika socjalnego. – Chodzi o to, aby cały proces przeprowadzić przy współudziale dzieci i zaakceptowaniu przez nie zaproponowanych warunków – dodaje Ciechan. – Tak by czuły się bezpiecznie i dobrze w nowym domu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama