Zbierają żywność dla pacjentów szpitala we Włodawie
Przyda się wszystko, co można dłużej przechowywać, a potem przetworzyć na posiłki dla pacjentów. Włodawski szpital kolejny raz zaapelował do mieszkańców powiatu o wsparcie i kolejny raz przekonuje się, że ludzie, nawet jeśli mają niewiele, potrafią się dzielić.
- 22.09.2011 16:30

Akcja zbierania żywności dla włodawskiego szpitala organizowana jest od kilku lat. Stała się już swoistą tradycją w powiecie. – W związku z bardzo trudną sytuacją finansową naszego szpitala, także w tym roku zwróciliśmy się do mieszkańców z apelem o pomoc w zorganizowaniu zbiórki artykułów żywnościowych – mówi Józef Steć, kierownik działu administracyjno-technicznego we włodawskim szpitalu.
Placówka liczy przede wszystkim na wsparcie w postaci warzyw. Stąd też na termin akcji nieprzypadkowo wybrano jesień. Przyda się wszystko: ziemniaki, marchew, buraki ćwikłowe, pietruszka i inne. Szpital nie pogardzi także innymi produktami spożywczymi z długim terminem przydatności. To mogą być kasze, makarony, mąka, cukier itp.
Już wiadomo, że jedną z gmin, która na pewno wesprze akcję będzie Hańsk. – Nasi mieszkańcy dołączają się do zbiórki każdego roku – mówi Halina Łobaczuk, z UG Hańsk. – Choć z roku na rok ludziom żyje się ciężej i mają mniej pieniędzy, to nigdy nas nie zawiedli. Dają ile mogą, bo wiedzą, że szpital służy wszystkim mieszkańcom i skoro jest potrzeba, należy pomóc.
Przez następne tygodnie będziemy zbierać wszystko, czym zechcą podzielić się ze szpitalem mieszkańcy. Gdy zakończymy zbiórkę, gmina sfinansuje transport darów do Włodawy.
W zbiórce uczestniczyć będzie jak co roku Henryk Szymczak sołtys Macoszyna Małego. – Na razie jeszcze nic nie zebraliśmy, ale akcja dopiero się rozpoczęła – mówi sołtys Szymczak. – Pamiętam takie lata, kiedy dary na przyczepie się nie mieściły. Jak będzie teraz, zobaczymy. Ale trzeba pomagać, bo to przecież dla chorych.
Jak mówi Józef Steć, szpital przyjmie z wdzięcznością każdy dar. Nawet ten najskromniejszy, bo liczy się nie tylko wymiar pomocy, ale też chęć i wola pomagania.
– Są tacy, co potrafią przywieźć nawet kilka ton ziemniaków – mówi Steć. – Ale pamiętam sytuację, gdy podczas jednej z akcji starsza kobieta przyniosła dwa kilo kaszy. Na więcej nie było ją stać, ale mówiła, ze chciała pomóc, bo tez kiedyś leczyła się w szpitalu. Takie gesty są naprawdę wzruszające. Wszystkim, którzy nam pomagają jesteśmy niezmiernie wdzięczni i dziękujemy im za to z całego serca.
W ubiegłym roku mieszkańcy powiatu włodawskiego wsparli szpital darami o łącznej wartości 12 tys. zł.
Akcja zbioru produktów żywnościowych, będzie prowadzona do 19 października. Dary będą zbierali głównie sołtysi. Ale będzie je można zostawiać też w urzędach gmin i niektórych sklepach. Stamtąd zostaną odebrane i przewiezione do włodawskiego szpitala. O szczegóły akcji i miejsca zbiórek mieszkańcy mogą pytać w swoich urzędach gmin.
Reklama













Komentarze