Kibice obrzucili strażników granicznych puszkami. To tylko ćwiczenia
Dorohuscy strażnicy graniczni otrzymali wiadomość, że do kontrolowanego przez nich przejścia granicznego zbliża się autokar z prawdopodobnie pijanymi kibicami. Zakładając najgorszy z możliwych scenariuszy tamtejszy komendant mobilizuje podległe mu służby. Kiedy autokar wjeżdża na przejście strażnicy są już przygotowani nawet do użycia siły. Tym razem to były tylko ćwiczenia.
- 06.10.2011 15:38
Dzisiaj oflagowany autokar rzeczywiście wjechał na dorohuskie przejście. Z tą różnicą, że jadącymi na mecz na Ukrainie kibicami byli wyznaczeni strażnicy graniczni. Znakomicie wczuli się w rolę. Zatrzymany autobus rozkołysali, a na czekających na nich mundurowych posypały się puszki i rolki papieru toaletowego.
Wtedy do akcji wkroczył negocjator, któremu udało się skłonić większość \"kiboli” do opuszczenia autobusu i poddania się granicznej odprawie. Trzech jednak dobrowolnie nie dało się wyprowadzić, w związku z czym do akcji wkroczył wyposażony w pałki i pleksglasowe tarcze specjalny pododdział. Krnąbrni mężczyźni w oka mgnieniu zostali obezwładnieni, wywleczeni na zewnątrz, skuci i przewiezieni do pomieszczenia zatrzymań.
Incydent zgodny ze scenariuszem akcji pod kryptonimem \"Sprawna odprawa” jest wysoce prawdopodobny podczas zbliżających się Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej Euro 2012.
Dlatego też podobnie jak inne służby Straż Graniczna, w tym Nadbużański Oddział, kontrolujący przejścia graniczne przez które prowadzą szlaki do Kijowa i Lwowa już przygotowuje się, aby sprawnie reagować w podobnych sytuacjach.
– Przejścia graniczne mają być swoistym filtrem odseparowującym osoby stwarzające zagrożenie stadionowe – mówi gen. bryg. Jarosław Frączyk, komendant NOSG.
– W czasie Euro 2012 zakładam z naszej strony pełną mobilizację kadrową. Działać będziemy nie tylko na granicy, ale i wewnątrz kraju.
Pomysłodawcą symulacji ewentualnych incydentów jest ppłk Piotr Patka z Komendy Głównej SG.
– Przygotowując się do Euro 2012 skorzystaliśmy z doświadczenia służb granicznych krajów, w których odbywały się imprezy sportowe podobnej rangi – mówi ppłk Patra. – Pozwoli to nam uniknąć ewentualnych błędów.
Gen. Frączyk podkreśla, że pomimo wzmożonego ruchu podróżnych, w czasie Euro 2012 przejścia graniczne mają pracować normalnie. Naturalną koleją rzeczy najbardziej obłożone będą te w Dorohusku, przez który wiedzie szlak z Berlina przez Warszawę do Kijowa oraz Hrebennem, przez które jest najbliżej do Lwowa.
Jego zdaniem nie sposób przewidzieć, jak wielu kibiców będzie podróżować na mecze drogą lądową, a ilu skorzysta z połączeń lotniczych.
Kiedy strażnicy pacyfikowali krnąbrnych \"kiboli” po naszej stronie przejścia również w ramach ćwiczeń podróżnych odprawiały nasze i ukraińskie służby graniczne. To testowane rozwiązanie ma obowiązywać jedynie podczas Euro 2012. Po mistrzostwach podróżni znowu będą odprawiani po obu stronach Bugu.
Powiązane galerie zdjęć:
Reklama














Komentarze