Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Łapówka od studentów mało szkodliwa. Sąd umarza sprawę wykładowcy

Przyjmowanie prezentów od studentów sąd uznał za przestępstwo o niewielkiej szkodliwości społecznej. Po tajnym procesie umorzył postępowanie.
Łapówka od studentów mało szkodliwa. Sąd umarza sprawę wykładowcy
Sąd Okręgowy w Lublinie umorzył sprawę wykładowcy (Archiwum)
Dzisiaj Sąd Okręgowy w Lublinie zajmował się odwołaniami od wyroku w sprawie Ryszarda K., byłego wykładowcy na Wydziale Pedagogiki i Psychologii UMCS, oskarżonego o branie łapówek od studentów. W lutym Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że pracownik uczelni rzeczywiście przyjmował od studentów dowody wdzięczności, ale uznał, że było to przestępstwo o nieznacznej szkodliwości społecznej. Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do Sądu Rejonowego w Lublinie jeszcze pod koniec 2007 roku. Prokuratura oskarżała Ryszarda K. o przyjęcie od studentów prezentów. Były to zegarki, alkohol i fotograficzny aparat cyfrowy. Jej zdaniem, studenci studiów zaocznych chcieli w ten sposób zjednać sobie przychylność profesora na egzaminie. Na przesłuchaniu w prokuraturze Ryszard K. twierdził, że od studentów dostawał tylko słodycze i kwiaty. Potwierdzał, że znajdował w takich opakowaniach jakieś przedmioty, ale nie wiedział, komu je oddać. Co działo się na procesie, tego nie wiadomo, bo w całości został utajniony. Od wyroku odwołała się prokuratura i obrońcy profesora. SO w Lublinie utrzymał wyrok w mocy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama