Reklama
Łapówka od studentów mało szkodliwa. Sąd umarza sprawę wykładowcy
Przyjmowanie prezentów od studentów sąd uznał za przestępstwo o niewielkiej szkodliwości społecznej. Po tajnym procesie umorzył postępowanie.
- 16.11.2011 14:38

Dzisiaj Sąd Okręgowy w Lublinie zajmował się odwołaniami od wyroku w sprawie Ryszarda K., byłego wykładowcy na Wydziale Pedagogiki i Psychologii UMCS, oskarżonego o branie łapówek od studentów. W lutym Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że pracownik uczelni rzeczywiście przyjmował od studentów dowody wdzięczności, ale uznał, że było to przestępstwo o nieznacznej szkodliwości społecznej.
Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do Sądu Rejonowego w Lublinie jeszcze pod koniec 2007 roku. Prokuratura oskarżała Ryszarda K. o przyjęcie od studentów prezentów. Były to zegarki, alkohol i fotograficzny aparat cyfrowy. Jej zdaniem, studenci studiów zaocznych chcieli w ten sposób zjednać sobie przychylność profesora na egzaminie.
Na przesłuchaniu w prokuraturze Ryszard K. twierdził, że od studentów dostawał tylko słodycze i kwiaty. Potwierdzał, że znajdował w takich opakowaniach jakieś przedmioty, ale nie wiedział, komu je oddać.
Co działo się na procesie, tego nie wiadomo, bo w całości został utajniony. Od wyroku odwołała się prokuratura i obrońcy profesora. SO w Lublinie utrzymał wyrok w mocy.
Reklama
Komentarze