Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ZDJĘCIA

T.Love, Paktofonika Orkiestra i muzyczna energia na stadionie. Tak bawiły się tłumy na Dniach Kraśnika 2026!

Za nami najbardziej wyczekiwany weekend tego lata dla mieszkańców Kraśnika i okolic. W dniach 15-16 sierpnia Stadion MOSiR przy ulicy Oboźnej zamienił się w przestrzeń wyplenioną muzyką dla każdego za sprawą Dni Kraśnika 2026. Impreza, odbywająca się pod szyldem Via Carpatia Festival i Eska Music Tour, przyciągnęła prawdziwe tłumy. Gwiazdy wieczoru, w tym legendarny zespół T.Love, idol młodzieży Eryk Moczko oraz Paktofonika Orkiestra, zadbali o to, by każdy, kto zawitał na to wydarzenie, znalazł coś dla siebie. Oprócz doskonałej muzyki nie zabrakło stref gastronomicznych i atrakcji towarzyszących.

Sobota pod znakiem hip-hopu i młodych talentów muzycznych

Pierwszy dzień świętowania (15 sierpnia) wystartował o 17: 00 od lokalnych akcentów - na scenie zaprezentowali się uzdolnieni artyści z Centrum Kultury i Promocji w Kraśniku. Następnie o 18:30 publiczność rozgrzali Kinga Wołoszyn i CuBe. Prawdziwe szaleństwo pod sceną zaczęło się jednak, gdy słońce zaczęło chylić się ku zachodowi. O 20:00 przed kraśnicką publicznością wystąpił Eryk Moczko, porywając do zabawy młodszą część widowni. Półtorej godziny później scenę przejęła Paktofonika Orkiestra (PFK Orkiestra), serwując potężną dawkę hip-hopowej klasyki w zupełnie nowych, monumentalnych aranżacjach.

- Przyszliśmy tu ze znajomymi głównie na Paktofonikę. Usłyszeć te kultowe kawałki na żywo, z takim instrumentarium, to po prostu ciarki na plecach! - mówił Michał z Kraśnika. 

- Eryk Moczko też dał super show i świetnie rozbujał ludzi. Widać, że miasto stawia na różnorodną muzykę, bo każdy znalazł dziś pod sceną coś dla siebie.

Niedzielny powrót do rockowych korzeni z nutą gospel

Niedziela (16 sierpnia) upłynęła pod znakiem mocniejszych brzmień i pozytywnej rockowej energii. Ponownie o godzinie 17:00 blok koncertowy otworzyły występy artystów z CKiP. Tuż po nich, o 17:45, publiczność rozgrzewała TurbinA.band, a o 18:45 scenę przejął GosPlay. Punktualnie o 20:00 przed tysiącami fanów stanął Muniek Staszczyk wraz z legendarną formacją T.Love, udowadniając, że klasyczny polski rock wciąż ma się świetnie i łączy pokolenia.

- Na piosenkach T.Love się wychowałam, więc nie mogło mnie tu dzisiaj zabraknąć. Zresztą „Chłopaki nie płaczą” czy „Warszawę” śpiewali tu dziś wszyscy, od dzieciaków po seniorów - uśmiecha się pani Anna, która na stadion przyszła z mężem i nastoletnią córką. - Atmosfera jest fantastyczna. Organizacja na stadionie bez zarzutu, miejsca dużo, a Muniek jak zwykle porwał wszystkich do zabawy. Takie dni miasta to prawdziwe święto dla nas wszystkich.
 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama