Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szpitale Lublina, łączcie się. Dla oszczędności

Samorząd województwa chce połączyć trzy podległe mu placówki z Lublina: szpital przy al. Kraśnickiej, kolejowy i Jana Bożego. Pracę może stracić 140 osób. W poniedziałek decyzję w sprawie projektu podejmą wojewódzcy radni.
Skąd pomysł połączenia szpitali? – W związku z nową ustawą o działalności leczniczej organ zarządzający szpitalami powinien w 2013 roku pokryć straty podległych mu jednostek. Za ten rok wyniosą one 15 mln zł. Jeśli nic nie zmienimy w funkcjonowaniu naszych placówek, będziemy musieli znaleźć pieniądze na pokrycie tych strat. A to oznaczałoby cięcia na leczenie – mówi Tomasz Pękalski, członek zarządu województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia. – Połączenie trzech szpitali z Lublina przyniesie nam rocznie 16 mln zł oszczędności. Chodzi o Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Szpital im. Jana Bożego oraz Okręgowy Szpital Kolejowy. To właśnie one przynoszą największe straty. – Nowa jednostka będzie miała jednego dyrektora, w poszczególnych placówkach pracą personelu medycznego zarządzałby główny lekarz szpitala – wyjaśnia Pękalski. Oszczędności przyniosłoby ograniczenie administracji. – Uważamy, że z 351 osób personelu niemedycznego należałoby zwolnić ok. 140. To rocznie dałoby 6 mln zł oszczędności – dodaje. Kolejnym plusem – według zarządu – byłoby wspólne zamawianie usług i towarów dla wszystkich jednostek wchodzących w skład nowego szpitala. W ten sposób udałoby się zaoszczędzić 10 mln zł rocznie. Pękalski uważa, że nowy podmiot mający większy potencjał mógłby negocjować bardziej korzystne kontrakty z NFZ. Zapewnia, że na połączeniu nie ucierpieliby pacjenci. – Zakres opieki medycznej nie zmniejszyłby się. Nie widzę też zagrożenia zwolnieniami dla personelu medycznego – zaznacza T. Pękalski. Co na to zainteresowani? – Połączenie ze szpitalem przy al. Kraśnickiej nie ma sensu, bardziej komplementarnie moglibyśmy świadczyć opiekę razem ze szpitalem Jana Bożego, nasze oddziały uzupełniają się – ocenia Mirosława Borowiec, dyrektor Okręgowego Szpitala Kolejowego. Przeciwni fuzji są pracownicy szpitala Jana Bożego. – Chodzi tylko o zwolnienia. Na takie \"uzdrawianie” jednostek ochrony zdrowia nie będzie przyzwolenia społecznego – napisali członkowie związków zawodowych Jana Bożego we wspólnym oświadczeniu. W poniedziałek sprawą fuzji szpitali zajmą się radni. Członkowie komisji zdrowia sejmiku pozytywnie zaopiniowali projekt. Ale nie wszyscy byli \"za”. – W szpitalu przy Kraśnickiej należy dokończyć wprowadzanie programu naprawczego. Połączyć można Szpital Kolejowy i im. Jana Bożego. Połączenie 3 dużych placówek doprowadzi do chaosu – ocenia radny Andrzej Olborski (PiS).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama