- Środowisko uczelniane się skompromitowało. - To szokujące – tak Marian Kowalski z ONR i Michał Kabaciński z Ruchu Palikota skomentowali decyzję o odwołaniu debaty z ich udziałem. Obaj pojawili się dziś przed Wydziałem Politologii. Czekał na nich tłum dziennikarzy.
Miłosz Bednarczyk
30.11.2011 12:46
Kowalski i Kabaciński zapowiedzieli dziś , że ich debata się odbędzie – w innym miejscu i czasie. (
Jako przedstawiciel Studenckiego Koła Dziennikarskiego chciałbym poinformować o szczegółach debaty, która miała się dziś odbyć na terenie Wydziału. Zdecydowaliśmy się zaprosić przedstawicieli dwóch opcji biorących udział w marszu 11 listopada w Warszawie. Chcieliśmy porozmawiać o tym, dlaczego marsze tego dnia miały taki, a nie inny charakter. Jest to temat ostatnimi czasy szeroko komentowany przez media. Debata miała być moderowana przed dwóch prowadzących i miała polegać na rzeczowej dyskusji, a nie propagowaniu skrajnych idei czy promowaniu jednej ze stron.
Nie jesteśmy zwolennikami ŻADNEJ ze stron konfliktu.
Po konsultacji z władzami Wydziału Politologii zdecydowaliśmy się wspólnie odwołać spotkanie, ponieważ zaproszone osoby są jednak zbyt kontrowersyjne, aby przedstawiały swoje poglądy w gmachu Uniwersytetu. Goście oraz media zostali poinformowani o odwołaniu debaty, a na to, że dzisiaj spotykają się w takich a nie innych okolicznościach, nie mamy żadnego wpływu i jest to wyłącznie ich własna inicjatywa. Spotkania czasem są przez nas odwoływane i wszystkie zainteresowane osoby są o tym wcześniej informowane.
Ze swojej strony chcemy przeprosić Panią profesor Iwonę Hofman za to, czego musi przez naszą nieodpowiedzialność doświadczać od dwóch dni, oraz cały Wydział za zaistniałą sytuację. Prosimy o nie krytykowanie Pani profesor, ponieważ powtarzam, decyzja została podjęta wspólnie, po zdaniu sobie sprawy z konsekwencji naszego postępowania, a zaproszeni goście przyjęli ją do wiadomości.
Nie działaliśmy i nigdy nie będziemy działać na szkodę Uniwersytetu, a nasz wybór nie był żadną akcją promocyjną, bo zaprosiliśmy dwie strony.
Studenckie Koło Dziennikarskie
Komentarze