Reklama
LPEC, MPWiK i MPK będą kupować razem. Miasto szuka oszczędności
Już w przyszłym roku wszystkie miejskie spółki mają wspólnie kupować część potrzebnych im materiałów. Ratusz liczy na to, że przyniesie to oszczędności. Podobnie jak to, że ciepłownicy i wodociągowcy będą tankować paliwo w bazach MPK Lublin.
- 30.11.2011 19:20

Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Jak duże? – Na tym etapie nie mogę odpowiedzialnie powiedzieć, jak duża może być skala oszczędności – zastrzega Krzysztof Trojanowski, dyrektor Biura Nadzoru Właścicielskiego w Urzędzie Miasta. – Ale na pewno przy większych zakupach można uzyskać lepsze ceny.
Magistrat chce ograniczyć bieżące koszty funkcjonowania miejskich spółek: Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. A na tym zależy także samym spółkom.
– Dzisiaj mamy potrzebę dokapitalizowania MPK kwotą 10 mln złotych – przyznaje Krzysztof Żuk, prezydent miasta. Ale do spółki trafi tylko połowa tej kwoty. – MPK będzie musiało zejść z kosztów o 5 mln zł – dodaje prezydent.
W Ratuszu powstaje właśnie lista tego, co miejskie spółki: LPEC, MPWiK i MPK mogłyby kupować razem. W grę wchodzą m.in. paliwa, energia elektryczna, materiały biurowe, czy odzież robocza. Wczoraj odbyło się robocze spotkanie w tej sprawie.
– Jeszcze w tym roku chcemy wytypować te materiały, które mogą być objęte grupą zakupową. Tak, żeby w przyszłym roku ogłaszać już wspólne przetargi – mówi Trojanowski.
Prezydent chce iść o krok dalej.
– Nie widzę przeszkód, żeby miejskie spółki kupowały paliwo w MPK – podkreśla Żuk. W tej chwili samochody mogłyby tankować w zajezdni autobusowej przy ul. Grygowej. Tyle, że znajduje się ona na peryferiach miasta i trzeba by do niej dojeżdżać. Bardziej przydatna byłaby stacja koło zajezdni trolejbusowej przy al. Kraśnickiej.
– Ale tę stację dzierżawimy zewnętrznemu podmiotowi – informuje Tomasz Fulara, prezes MPK Lublin.
Spółka pozbywa się jednak dzierżawcy, biegnie właśnie okres wypowiedzenia umowy. Miejski przewoźnik deklaruje jednak, że w razie potrzeby gotów jest nawet dowozić paliwo do baz ciepłowników i wodociągowców.
Reklama

Komentarze