Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Urzędnicy ZDP: Z gazet dowiadujemy się, że chcą nas zwolnić

W Zarządzie Dróg Powiatowych w Chełmie wrze. Pracownicy skarżą się, że o zamiarze likwidacji ich jednostki dowiadują się z prasy i plotek. Ich zdaniem, pomysł zlikwidowania ZDP i utworzenia na to miejsce wydziału w starostwie, to nic innego, jak szukanie miejsc pracy dla \"swoich”.
O planach likwidacji ZDP pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Pomysłodawcy (10 radnych, w większości z G-9) utrzymują, że poza oszczędnościami utworzenie w miejsce ZDP wydziału starostwa przyniesie także efektywniejsze zarządzanie, lepszą mobilność i w konsekwencji skuteczniejsze działanie drogowców. Po tej publikacji trafił do naszej redakcji list podpisany przez pracowników Zarządu Dróg Powiatowych. – Jesteśmy zbulwersowani faktem likwidacji, bo tu przecież nie chodzi o oszczędności – piszą w nim. – Pracę stracą 22 osoby, a w ich miejsce zatrudni się po prostu \"swoich”, tak jak to miało już miejsce wcześniej. Pracownicy mają żal, że o planach likwidacji nikt z nimi nie rozmawiał. – A tymczasem jeszcze w lipcu pojawiła się plotka, że jeden z pracowników zatrudniony w ramach robót publicznych, z wykształcenia katecheta, już szykuje sobie brygadę do pracy w \"planowanym” przez starostę wydziale infrastruktury. Wtedy w to nie wierzyliśmy – piszą w liście i dodają: Nowa władza celowo odnosi się krytycznie do jakości wykonywanych robót. A przecież remonty zawsze były wykonywane w oparciu o dyrektywy wójtów i starostów. Autorzy listu podkreślają, że tylko w czasie od kwietnia do listopada tego roku 9 pracowników z obwodu drogowego w Sielcu wraz z 12 pracownikami zatrudnionymi w ramach robót publicznych podczas cząstkowych remontów dróg wbudowali ręcznie 1460 ton masy mineralno-bitumicznej, 800 ton grysu i 900 ton klińca. A tegoroczna kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej (w zakresie przetargów publicznych i księgowości) nie wykryła żadnych nieprawidłowości. – Potwierdza to fakt, że ZDP w Chełmie zatrudnia wykwalifikowaną kadrę – piszą pracownicy. – Problem jest w środkach finansowych, którymi dysponuje ZDP. Są niewspółmierne do potrzeb. Władze starostwa podkreślają, że likwidacja ZDP sprawdziła się w innych powiatach, np. świdnickim. Tymczasem pracownicy chełmskiego ZDP uważają, że porównywanie sytuacji chełmskiej ze świdnicką jest nieuzasadnione, skoro powiat świdnicki zarządza ok. 190 km dróg, a chełmski ponad 730. Pracownicy sugerują za to, że powiat chełmski, mógłby pójść w ślady lubartowskiego, gdzie także myślano o likwidacji ZDP. Jednak zamiast tego dokupiono brakujący sprzęt i zatrudniono dodatkowych pracowników. W konsekwencji, zaprzestano zlecania wykonawstwa obcym firmom. – Likwidacja ZDP to droga na skróty – mówią rozżaleni ludzie. – Zamiast usprawniać, doinwestować i wykorzystać istniejące zasoby sprzętowe i ludzkie, lekką ręką pozbywa się dorobku wielu lat. Decyzja o likwidacji ZDP w Chełmie jeszcze nie zapadła. Losy zarządu rozstrzygną się podczas sesji 15 grudnia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama