Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nowe (krótkie) autobusy będą jeździć po Lublinie

Przetarg na zakup 20 nowych autobusów ogłosił Zarząd Transportu Miejskiego. Będą to krótkie pojazdy, które mają być wysyłane do obsługi nocnych linii i mało obciążonych tras podmiejskich.
Nowe (krótkie) autobusy będą jeździć po Lublinie
Model autosan wetlina ma silnik z przodu (MATERIAŁY PRODUCENTÓW)
Takie autobusy mają kursować m.in. na trasach linii 16, 21, 74, 78, 79. A od poniedziałku do czwartku także na trasach nocnych, bo wtedy pasażerów jest znacznie mniej, niż w weekendy. Krótsze pojazdy powinny być tańsze w eksploatacji. Wiadomo już, że będzie to jeden z ciekawszych przetargów, z którymi do tej pory mieliśmy ostatnio do czynienia w lubelskiej komunikacji miejskiej. Wszystko przez zapis mówiący, że autobusy mają mieć od 6,3 do 8,7 m długości. W takich widełkach mieści się zarówno budowany na bazie busa mercedesa model autosan wetlina, który ma silnik z przodu, jak też wyglądający już jak autobus model sancity 9, czy wreszcie solaris alpino, krótszy krewny kursujących po Lublinie solarisów. Co prawda wśród kryteriów ocen więcej punktów mogą uzyskać pojazdy z silnikiem umieszczonym z tyłu, ale i tak najważniejsza będzie cena, która w 75 proc. będzie decydować o wyborze oferty. Skąd takie widełki dotyczące długości pojazdów? – Nie mieliśmy wyjścia. Musieliśmy zawrzeć takie dane, bo takie były zawarte w studium wykonalności dużego projektu unijnego, w ramach którego zamawiamy te autobusy – wyjaśnia Jakub Kozak z Zarządu Transportu Miejskiego. Wszystkie nowe pojazdy mają mieć dwoje drzwi i będą wyposażone w tzw. ciepły guzik. Co ważne przyciski dla pasażerów będą podobne do tych zastosowanych w autosanach. Nowe wozy będą mieć także klimatyzację i monitoring oraz system głosowej zapowiedzi przystanków. Kasowniki będą wyposażone w ekran dotykowy, a pasażerowie będą mogli przy ich użyciu sprawdzać ważność swoich biletów okresowych zakodowanych na kartach elektronicznych. Wewnętrzny monitor wyświetlający trasę przejazdu będzie podobny do tych, które zostały zamontowane w nowych trolejbusach kupionych przez MPK. W każdym pojeździe znajdzie się też automat do sprzedaży biletów. Komputer pokładowy ma też rejestrować takie dane, jak godzina przyjazdu na poszczególne przystanki, przekroczenia dopuszczalnej prędkości, a nawet odnotowywać fakt gwałtownego hamowania. Autobusy nie muszą mieć niskiej podłogi na całej długości – wystarczy, że będzie ona przy jednym z wejść. Wszystkie nowe autobusy mają dotrzeć do ZTM najpóźniej we wrześniu przyszłego roku. Dłużej, niż pierwotnie zakładano poczekamy na rozstrzygnięcie przetargu na zakup 8 niskopodłogowych trolejbusów. Po pytaniach od dostawców ZTM przesunął na początek stycznia termin otwarcia ofert.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama