Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Napadł z nożem na dwa sklepy i przechodnia

29-letni Tomasz B. napadł na przechodnia. Grożąc pobiciem ukradł mu 100 zł, telefon oraz wzmacniacz. Tego samego dnia grożąc nożem próbował okraść sprzedawczynie w dwóch sklepach na terenie Lublina.
Napadł z nożem na dwa sklepy i przechodnia
(Archiwum)
Do pierwszego napadu doszło na początku grudnia. W rejonie skrzyżowania al. Kraśnickiej z ul. Głęboką 29-latek napadł z nożem na przypadkowego studenta. Okradziony mężczyzna zgłosił się na policję, gdzie podał mundurowym dokładny rysopis sprawcy. Okazało się, że tego dnia doszło jeszcze do dwóch podobnych zdarzeń. – W sklepie spożywczym przy ul. Dziewanny napastnik przy użyciu noża zagroził ekspedientce i kazał wydać pieniądze – relacjonuje st. sierż. Anna Smarzak z policji w Lublinie. Jak dodaje, kobieta uciekła za ladę i obrzuciła mężczyznę puszkami. Sprawca uciekł, a kobiecie nic się nie stało. Niespełna dwie godziny później do jednego z kiosków przy ul. Łęczyńskiej wszedł 29-letni Tomasz B. Kobieta pomyliła mężczyznę z zaopatrzeniowcem i uchyliła drzwi. Gdy zorientowała się, że jest to obcy mężczyzna próbowała zamknąć drzwi. Nie udało się. – Tomasz B. odepchnął kobietę i siłą wtargnął do środka. Sprawca zabrał w sumie około 1800 zł w gotówce i uciekł – dodaje Anna Smarzak. Mundurowi przesłuchali poszkodowanych, którzy podali opis sprawców. Wynikało z niego, że za napadami stoi ten sam mężczyzna. W środę podejrzany wpadł w ręce policji. Okazało się, że był już wcześniej notowany. Mężczyzna trafił na komendę, gdzie został przesłuchany. Podczas okazania to właśnie jego jako sprawcę, wskazali poszkodowani. W środę policjanci doprowadzili 29-latka do prokuratury, a następnie do sądu. Mężczyzna został już tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Wkrótce poniesie odpowiedzialność karną za rozboje. - Ponieważ w kilku przypadkach posługiwał się nożem, odpowie za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Kodeks karny przewiduje za to przestępstwo karę do 15 lat pozbawienia wolności – zaznacza st. sierż. Anna Smarzak.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama