Reklama
Łączenie szpitali w Lublinie: Władze chcą oszczędności, a ludzie pracy
Konsultacje w sprawie połączenia trzech szpitali z Lublina będą trwały dłużej niż zakładano. Związkowcy nie godzą się na propozycje Urzędu Marszałkowskiego.
- 09.01.2012 20:22
Władze województwa chcą połączyć trzy najbardziej zadłużone lubelskie szpitale: kolejowy (przy ul. Kruczkowskiego), Jana Bożego (ul. Biernackiego) i przy al. Kraśnickiej. Placówki są w wyjątkowo kiepskiej sytuacji finansowej. Pod koniec ubiegłego roku zadłużone były łącznie na 195 mln zł. Połączenie oznacza duże oszczędności. Wspólne będą przetargi, nie będą dublowane inwestycje, ograniczone zostaną wydatki na wynagrodzenia, a pracę może stracić 140 pracowników administracji. Jak wyliczył Zarząd Województwa, rocznie można w ten sposób zaoszczędzić aż 16 mln zł.
Załogi szpitali boją się zwolnień. – Wszystkie związki z trzech szpitali są przeciwko konsolidacji – mówi Stanisław Kiszczak, związkowiec z Jana Bożego.
Związkowcy mają własne pomysły, np. żeby przekształcić szpital przy al. Kraśnickiej w spółkę. – Jeśli pojawi się alternatywny projekt, poważnie go rozpatrzymy – deklaruje Zbigniew Orzeł dyrektor Departamentu Zdrowia i Polityki Społecznej w Urzędzie Marszałkowskim.
– Taki projekt powinni wspólnie przygotować pracownicy, dyrektorzy i samorząd województwa. Można skorzystać z ustawy o partnerstwie publiczno - prywatnym, na pewno znajdą się inwestorzy, którzy przyjdą nam z pomocą finansową – mówi Marzena Siek, związkowiec z Jana Bożego. – Dziwi nas pośpiech władz i brak informacji, które by uspokoiły pacjentów i pracowników – dodaje.
rp
Reklama

Komentarze