Autobusem za złotówkę. Ale tylko w ścisłym centrum Lublina
Od kwietnia za przejazd autobusem po ścisłym śródmieściu Lublina możemy płacić tylko złotówkę. O ile zgodzą się na to radni. Dokładnie za tydzień zdecydują, czy poprą prezydencki pomysł na zmiany w cenniku biletów.
- 11.01.2012 16:11
Specjalne bilety mają być ważne w granicach strefy płatnego parkowania, która zacznie funkcjonować od kwietnia. Mają też uprawniać do dojazdu do najbliższego przystanku poza granicami strefy.
Miesiąc temu, gdy po raz pierwszy Ratusz prezentował ten pomysł dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego zapewniał, że z takim biletem będzie można wsiąść też jeden przystanek przed granicą strefy. Miało to zachęcić mieszkańców, by w ogóle nie wjeżdżali swoimi samochodami do śródmieścia.
Dzięki temu można by przejechać np. *spod Dworca Głównego PKS (czyli prawie spod Kalinowszczyzny) pod Katolicki Uniwersytet Lubelski *z Paganiniego na Zamojską *z bliskiego Czechowa na skrzyżowanie Narutowicza i Głębokiej skąd blisko jest do Politechniki.
Ale w projekcie uchwały, który trafił właśnie do Rady Miasta mowa jest o tym, że podróż można zacząć dopiero na pierwszym przystanku w granicach strefy. Skąd taka zmiana? – Jeśli dyrektor mówił wcześniej inaczej, to po prostu się przejęzyczył – odpowiada Jakub Kozak z Zarządu Transportu Miejskiego.
Z nowych biletów korzystać będzie można jedynie w dni robocze. W tym przypadku nie będzie podziału na bilety normalne i ulgowe – każdy zapłaci złotówkę. Bilety nie będą uprawniać do przesiadek, nie będą też obowiązywać w nocnych liniach N1, N2 i N3. Dostępne mają być w ulicznych automatach, znajdujących się w obrębie strefy kioskach. Mają je także sprzedawać kierowcy autobusów i trolejbusów.
Ratusz liczy, że część kierowców zrezygnuje z dojazdów swoim samochodem osobowym i wybierze komunikację miejską. Efektem ma być mniejszy ruch na śródmiejskich ulicach i mniejszy hałas. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się już 19 stycznia.
Reklama

Komentarze