Podawała się za pracownicę pomocy społecznej i kradła pieniądze
Dwie starsze kobiety padły wczoraj ofiarą oszustki. Straciły łącznie ponad tysiąc złotych. Oszustka podawała się za pracownika opieki społecznej.
- 13.01.2012 11:05
Nieznajoma kobieta pojawiła się najpierw w Krynicy gm. Krasnystaw. Weszła na podwórko 70-letniej mieszkanki tej wsi. Oświadczyła, że zajmuje się dotacjami unijnymi, a konkretnie dopłatami do leków.
Tłumaczyła, że udzielenie dopłat jest uzależnione od stanu zdrowia zainteresowanej. Aby go określić, potrzebne było badanie.
70-latka zaprosiła nieznajomą do domu. Rzekoma urzędniczka zaczęła \"badać” starszą panią. Jednocześnie zażądała banknotu 100-złotowego. Małżonkowi kobiety, który przyglądał się całej sytuacji poleciła przynieść szklankę wody.
Oszustka pozbyła się w ten sposób świadka, a jednocześnie zmusiła kobietę do zdradzania miejsca ukrycia pieniędzy. Potem wystarczyło już tylko wykorzystując nieuwagę domowników ukraść całe ich oszczędności. W tym wypadku 830 złotych.
Oszustka opuściła mieszkanie pod pozorem zabrania z samochodu jakiegoś urządzenia do rehabilitacji kręgosłupa.
Wszystko wskazuje na to, że ta sama rzekoma urzędniczka pojechała odwiedziła później samotnie mieszkającą w miejscowości Bogusław (gm. Gorzków) 79-latkę. Tam, w identyczny sposób próbowała wprowadzić w błąd pokrzywdzoną. Poszło łatwiej, bo już podczas wstępnej rozmowy, wykorzystała fakt, że starsza pani wyłączała czajnik z gotującą się wodą. Z kredensu ukradła portfel i uciekła z domu. 79-latka straciła dokumenty i 260 zł.
Jak ustalili funkcjonariusze oszustka, to kobieta w wieku ok. 40-50 lat o krępej budowie ciała. Ubrana była w czarne spodnie i kurtkę. Miała mocny, przesadny makijaż oraz prawdopodobniej perukę z dłuższymi kręconymi blond włosami. Poruszała się ciemnym fordem z żółtymi tablicami rejestracyjnymi.
Reklama













Komentarze