Lekarz nie rozpoznał zawału. Nie będzie leczyć przez 5 lat
Wiesław L. na dyżurze w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy al. Kraśnickiej w Lublinie nie zajął się właściwie pacjentem z zawałem. Mężczyzna zmarł. Dziś Sąd Rejonowy w Lublinie skazał Wiesława M. na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu.
- 17.01.2012 15:55
Wiesław L. pełnił dyżur na oddziale ratunkowym 26 listopada 2008 roku. Zgłosił się tam pacjent, który skarżył się na bóle w klatce piersiowej. Lekarz zlecił zrobienie EKG i badanie krwi. Nie zauważył innych niepokojących objawów. Kazał pacjentowi rzucić palenie i odesłał go do domu.
Tam mężczyzna znowu zasłabł. Rodzina wezwała pogotowie. Pacjent zmarł jeszcze tego samego dnia. Przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.
Wiesław L. został oskarżony o narażenie pacjenta na utratę życia i nieumyślne spowodowanie jego śmierci. Sąd doszedł do wniosku, że lekarz nieprawidłowo zajął się pacjentem: nie przeprowadził właściwej diagnostyki, błędnie zinterpretował zapis EKG, nie rozpoznając zmian wskazujących na niedokrwienie mięśnia sercowego. Tym samym naraził pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.
Sąd Rejonowy w Lublinie skazał Wiesława M. na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu. Lekarz otrzymał również 5-letni zakaz wykonywania zawodu.
Wyrok jest nieprawomocny.
Reklama
Komentarze