Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Radni zgodzili się na podział Centrum Kultury

Warsztaty Kultury działające obecnie jako filia Centrum Kultury staną się samodzielną instytucją. Na wniosek prezydenta Rada Miasta przyjęła uchwałę o zamiarze podziału CK.
– Teraz konieczna będzie jeszcze jedna uchwała o podziale CK, która może zapaść nie wcześniej, niż za trzy miesiące – mówi Grzegorz Rzepecki, dyrektor Warsztatów Kultury. – Rozłączając się, zarówno WK, jak i CK zyskają dodatkowe możliwości zdobywania zewnętrznych funduszy – dodaje. – Szacujemy, że będąc oddzielną instytucją będziemy w stanie pozyskiwać nawet do 50 proc. kosztów naszej działalności ze źródeł zewnętrznych – przewiduje Anna Kominek z WK. Działająca przy ul. Popiełuszki placówka zatrudnia obecnie 12 osób na etatach, a kolejne 10 współpracuje z nią na podstawie umów cywilnoprawnych. Warsztaty Kultury organizują m.in. Noc Kultury, Jarmark Jagielloński, Carnaval Sztuk-Mistrzów, czyli sztandarowe lubelskie imprezy kulturalne. – Te wydarzenia to na tyle innowacyjne projekty, że ludzie z innych większych miast przyjeżdżają do nas, żeby dowiedzieć się, jak to zrobić – podkreśla Rafał Koziński, szef Działu Programowego WK. Warsztaty mają być główną jednostką koordynującą prace nad dalszym wykorzystaniem programu zapisanego w lubelskiej aplikacji do konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 r. Mają też w dalszym ciągu kontynuować program szkolenia wolontariuszy obsługujących lubelskie wydarzenia kulturalne. – W ramach programu Wolontariusz Kultury wykształciliśmy dotąd 200 osób – informuje Agata Will z Warsztatów Kultury. Za samodzielnością dla WK zagłosowało 24 radnych, tylko jeden był przeciw (Dariusz Jezior, PiS), a jeden się wstrzymał. Głosowania nie poprzedziła żadna dyskusja, choć wtedy, gdy ostatnio sprawa była przedmiotem obrad dyskusja przerodziła się w debatę nad tym, które wydarzenia w Lublinie są dobre, a które godne potępienia. Przed dzisiejszym głosowaniem miejscy radni PiS długo debatowali we własnym gronie i choć nieoficjalnie wiadomo, że nie byli zbyt przychylni pomysłowi, to jednak dali się przekonać prezydentowi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama