Co i komu zlecili miejscy urzędnicy (pełna lista)
Setki tysięcy złotych wydały w zeszłym roku władze Lublina na różnego typu umowy o dzieło i zlecenia. A wśród nich nietypowe polecenia jak to, by w określonym czasie dostarczyć w wyznaczone miejsce 10 jajek, kurczaka i dziewięć kartonowych pudeł.
- 22.01.2012 19:08
Wykaz przygotował Ratusz na żądanie miejskiej radnej PiS, Małgorzaty Suchanowskiej. Początkowo radna otrzymała spis, w którym nie było podanej ani jednej kwoty. Żeby je dostać musiała pisać wyjaśnienie, po co jej takie dane. Napisała, ale z odpowiedzi, którą dostała i tak nie jest w pełni zadowolona.
– Nie ma łącznej kwoty wszystkich umów, nie ma też informacji, jaki był czas ich realizacji – mówi Małgorzata Suchanowska. – Z tego wykazu nie dowiem się, czy podana kwota dotyczy umowy wykonywanej przez kilka miesięcy, czy też był to jednorazowy zastrzyk gotówki – wyjaśnia.
Przejrzeliśmy wykaz. Obejmuje on aż 1308 umów. Można z niego wyliczyć, że blisko 470 tys. złotych miasto wydało na umowy związane z walką o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 r. Aż 80 tys. z tej puli trafiło do Krzysztofa Czyżewskiego, szefa lubelskiego sztabu ESK 2016, z czego 30 tys. zł za przygotowanie prezentacji Lublina przed komisją selekcyjną, a 50 tys. za opracowanie treści drugiej aplikacji do wspomnianego konkursu.
Samo opracowanie graficzne aplikacji też kosztowało. Zawarte z dwoma osobami (Karolem Grzywaczewskim i Robertem Zającem) umowy na projekt graficzny, skład i łamanie opiewały łącznie na kwotę 20,7 tys. złotych.
Są też bardziej nietypowe umowy. 16 tys. złotych warte było zlecenie dla firmy, która miała zabezpieczać logistycznie zeszłoroczną edycję festiwalu Carnaval Sztuk-Mistrzów. Jako, że wydarzenia odbywały się w różnych miejscach, a artyści byli przyjezdni trzeba im było zapewnić odpowiednie rekwizyty. I tak oto przedsiębiorca z Józefowa nad Wisłą miał za zadanie dostarczyć w określone miejsce a to namiot, gaśnice, butlę z helem, 10 jajek i świeżego kurczaka, a to znów apteczkę ze środkami przeciw oparzeniom, a kiedy indziej znowu dziewięć kartonowych pudeł.
W zeszłym roku znaczne pieniądze poszły też na organizację wyborów, m.in. rozwieszanie obwieszczeń o listach kandydatów i lokalach wyborczych, jak również obsługę samego głosowania.
Reklama
Komentarze