Dom Dziecka w Dubience ma nowych mieszkańców
Pierwsi podopieczni zamieszkali już w nowym Domu Dziecka w Dubience. To druga taka placówka w powiecie chełmskim. Docelowo może tu zamieszkać 30 dzieci. Nabór wciąż jest prowadzony.
- 24.01.2012 15:54
– Obserwujemy bardzo duże zainteresowanie placówką – przyznaje Barbara Sikora, dyrektor PCPR w Chełmie. – Codziennie otrzymujemy wiele telefonów z powiatowych centrów pomocy rodzinie z różnych stron Polski oraz pisemnych zapytań. W każdym przypadku prosimy o przysłanie bliższych informacji o dziecku i każde zgłoszenie rozpatrujemy indywidualnie. Chcemy, aby dobór dzieci był odpowiedni do rodzaju placówki i ich potrzeb. Naszym celem jest także stworzenie odpowiednich warunków wychowawczych i opiekuńczych.
Dyrektor dodaje, że na bieżąco kompletowana jest także dokumentacja dzieci, które już zamieszkały w Dubience, niezbędna do przyjęcia do szkoły, bądź zapewnienia opieki medycznej.
W Domu Dziecka w Dubience aktualnie zatrudnionych jest czterech wychowawców. Wszyscy pochodzą z Dubienki i sąsiednich gmin. W placówce zatrudnienie znaleźli też intendent i kucharz oraz pomoc administracyjna.
Prawdopodobnie liczba personelu szybko się zwiększy. Kolejni wychowawcy zatrudniania będą wraz z przybywaniem do placówki mieszkańców.
Dyrektorem dubienieckiego domu dziecka została Aneta Wróblewska. – Pani Wróblewska wybrana została w drodze konkursu – mówi starosta chełmski Paweł Ciechan. – Posiada wymagane przepisami kwalifikacje zawodowe, staż pracy oraz doświadczenie w pracy z dziećmi przebywającymi w całodobowych placówkach opiekuńczo-wychowawczych, które zdobyła jako wieloletni pracownik Domu Dziecka w Siedliszczu. Pani dyrektor zna dobrze specyfikę pracy w tego typu placówce i mamy nadzieję, że sprosta wyzwaniom na nowym stanowisku.
Na razie problemów nie ma. Dzieci, które już zamieszkały w placówce są zadowolone z warunków w swoim nowym domu. Miały już także okazję poznać miejscowość i najbliższe okolice.
Plan dnia został tak zorganizowany, aby dzieci mogły poczuć się jak najbardziej samodzielne i \"u siebie”. Np. same przygotowują sobie w aneksach kuchennych śniadania, podwieczorki i kolacje. Obiady zapewnia stołówka przy sąsiednim Liceum Ogólnokształcącym.
– Jesteśmy w stałym kontakcie z placówką, odwiedzamy dzieci, rozmawiamy z dyrektor i wychowawcami o bieżących sprawach – mówi starosta. – Cieszymy się, że wszystko przebiega sprawnie. Dzieci znalazły miejsce, w którym otrzymują dobrą opiekę. My ze swojej strony dokładamy wszelkich starań, aby stworzyć im miłą i serdeczną atmosferę. Nowa placówka, to również szansa dla gminy. Dzięki niej pojawiły się nowe miejsca pracy, a szkoły zyskały kolejnych uczniów.
Reklama













Komentarze