Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W wodzie nie wszyscy są równi. Basen dla pracowników i ich rodzin

Nasz Czytelnik w niedzielę około godz. 15 wybrał się na basen przy I Liceum Ogólnokształcącym. Chociaż w wodzie były tylko trzy osoby, to szatniarka odmówiła mu sprzedaży biletu. Tłumaczyła, że basen jest zarezerwowany. Jak na ironię: dla pracowników i rodzin ogólniaka.
Amator pływania poczuł się przez personel basenu… spławiony. – Nie rozumiem, dlaczego nie wpuszczono mnie na basen, skoro pięć torów było wolnych – mówi pan Dariusz. – Zarobiliby przecież na mnie osiem złotych, a ja zgodnie z zaleceniem lekarza mógłbym sobie popływać i poprawić stan kręgosłupa. Pan Dariusz zapytał pracownicę basenu, czy może udostępnić mu kopię grafiku wykorzystania basenu. Okazało się jednak, że takiej możliwości nie ma. Co najwyżej, jak każdy, mógł się z nim zapoznać na miejscu. – Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zamieszczenie tego grafiku na internetowej stronie szkoły – dodaje pan Dariusz. – Wtedy najłatwiej byłoby sprawdzić, kiedy można udać się na basen i tak, jak ja nie być odprawionym z kwitkiem. Zdaniem Dariusza Kosteckiego, dyrektora I LO, wbrew pozorom takie rozwiązanie wcale nie jest proste. – Rzecz w tym, że ten grafik jest płynny – mówi Kostecki. – Jednym instytucjom kończy się umowa na rezerwację, inne właśnie ją podpisują. Oznacza to, że praktycznie grafik zmieniany jest co tydzień. Andrzej Jóźwiak, kierownik administracyjno-gospodarczy szkoły, który też zawiaduje basenem zapewnia, że każdego dnia w grafiku są \"okienka” umożliwiające indywidualne korzystanie ze szkolnego kąpieliska. – Aby przyjść o odpowiedniej porze wystarczy zadzwonić do szkoły na numer telefonu (82) 565 38 85 i poprosić o połączenie z basenem – radzi Jóźwiak. – Po godzinach pracy szkoły telefon łączy się z pływalnią automatycznie. Basen przy I LO ma charakter nie tylko szkolnej, ale też miejskiej placówki. Od lat cieszy się niesłabnącym powodzeniem wśród chełmian. W czasie zajęć lekcyjnych okupują go szkolne grupy, które korzystają z pływalni za darmo. Ogółem w tygodniu do wody wskakuje tam, bagatela po około 2,5 tys. osób. Kostecki broni swoich pracowników, którym zapewnił darmową rezerwację basenu. – To chyba już ostatni przywilej, jakim mogą się cieszyć – mówi dyrektor. – Dlatego nie myślę, ani nie chcę im go odbierać. Czy stało by się coś złego, gdyby mimo rezerwacji szatniarka w niedzielę wpuściła pana Dariusza na basen, skoro zajęte tam były tylko trzy tory? Otóż raz tak już było i skończyło się to wystosowaniem przez nauczycieli, którzy wtedy akurat korzystali z basenu, skargi do swojego dyrektora. Między innymi zwrócili w niej uwagę, że rezerwacja jest między innymi po to, aby kapiąc się… nie musieli krępować się osób z zewnątrz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama