Mróz coraz większy. Gazownicy chcą uruchomić zapasy
Żeby nikomu nie zabrakło gazu do ogrzewania, PGNiG ograniczyło dostawy m.in. do Zakładów Azotowych Puławy. Gazowniczy szykują się do uruchomienia zapasów.
- 01.02.2012 18:11

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo poinformowało dzisiaj, że od 31 stycznia ograniczyło dostawy gazu do Zakładów Chemicznych Police, a od 1 lutego do PKN Orlen i Zakładów Azotowych Puławy. Ograniczenia są konieczne, żeby firma dostała zgodę resortu gospodarki na uruchomienie zapasów. Taki wniosek trafił do ministerstwa. Wszystko po to, żeby gazu nie zabrakło innym, także prywatnym odbiorcom.
– W związku ze spodziewanymi bardzo niskimi temperaturami, PGNiG zgłosiła do Gaz-System SA (odpowieda za przesył gazu w Polsce – red.) potrzebę niezwłocznego uruchomienia zapasów, co pozwoliłoby istotnie zwiększyć dostawy gazu do systemu przesyłowego i umożliwiłoby pokrycie dynamicznie rosnącego zapotrzebowania – czytamy komunikacie PGNiG.
Zakłady Azotowe Puławy szacują, że ograniczenie dostaw gazu do spółki wyniesie ok. 5 proc. – Przy czym trzeba pamiętać, że nasze dobowe zużycie gazu w ostatnim roku zwiększyło się o kilkanaście procent w wyniku wzrostu mocy produkcyjnych – mówi rzecznik spółki Grzegorz Kulik. Ale uspokaja, że firma ostatnio podpisała umowę z drugim dostawcą gazu i – w razie potrzeby – może uruchomić to źródło dostaw.
Zapotrzebowanie na gaz rośnie, bo na dworze coraz zimniej. W nocy już w całym województwie było co najmniej 20 stopni mrozu, a w dzień kilkanaście kresek poniżej zera. Jak zapowiadają synoptycy, pod koniec tygodnia temperatury w nocy mogą spaść nawet do –30 stopni.
Na tak silne mrozy najbardziej narażeni są bezdomni. W Lublinie zmarł kolejny. – Ciało ok. 50-letniego mężczyzny znaleziono rano w altanie śmietnika przy ul. Krasińskiego. Mężczyzna zmarł prawdopodobnie z wychłodzenia, ale wyjaśniamy okoliczności jego śmierci – mówi st. sierż. Anna Smarzak z lubelskiej policji.
Niewiele brakowało, żeby do podobnej tragedii doszło w Puławach. – We wtorek wieczorem policjanci patrolujący miasto zauważyli mężczyznę śpiącego na przystanku przy ul. Partyzantów. To 61-letni bezdomny, który po alkoholu usnął na ławce – informuje mł. asp. Marcin Koper z puławskiej policji. Nie chciał jechać do schroniska. Żeby nie zamarzł, policjanci umieścili go w areszcie.
– W najbliższych dniach, kiedy będą utrzymywały się silne mrozy, zwracajmy szczególną uwagę na bezdomnych – apeluje Małgorzata Woźniak, rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. – Pamiętajmy, aby powiadamiać odpowiednie służby, jeżeli zauważymy bezdomnych w pustostanach, piwnicach czy na klatkach schodowych. Telefon na numer 112 lub 997 może uratować komuś życie.
Z kolei strażacy apelują, aby do ogrzewania pomieszczeń używać tylko urządzeń z atestami.
Jakiekolwiek zasłanianie czy zaklejanie przewodów wentylacyjnych może doprowadzić do zatrucia tlenkiem węgla. Według danych strażaków w poniedziałek tlenkiem węgla podtruło się w całym kraju 27 osób, w wtorek 14 kolejnych.
Reklama

Komentarze