Kłótnia ze sprzedawcą kebabów w centrum Lublina. Tunezyjczyk pchnął nożem Polaka
Prokuratura oskarżyła Tunezyjczyka Amora M. o pchnięcie nożem mężczyzny, który kupował kebab. Obcokrajowiec tłumaczył, że zaatakowany napluł wcześniej w twarz jego znajomemu z Turcji.
- 07.02.2012 16:34

Amor M. będzie odpowiadał za usiłowanie zabójstwa. 2 października ub. roku przyszedł do swojego znajomego z Turcji, który z samochodu sprzedawał kebaby przy ul. Okopowej w Lublinie.
Około trzeciej nad ranem, w kolejce stanął mężczyzna z dwoma kobietami. Pomiędzy sprzedawcą a klientem doszło do kłótni. Wydawało się, że spięcie rozeszło się po kościach. Kobiety zapłaciły za kebaby, po czym odeszły ze znajomym. Okazało się, że mężczyźni nie uważają sprawy za zakończoną. Najpierw do odchodzącego już Polaka podbiegł Turek. Przewrócił go i pobił. Mężczyzn rozdzielili ochroniarze z pobliskiego klubu.
Wówczas kompanowi pomógł Amor M. Z ustaleń prokuratury wynika, że dobiegł do Polaka z nożem i ugodził go w tułów. Ranny mężczyzna i napastnik dobiegli jeszcze do sąsiedniego klubu. Tam znowu rozdzielili ich ochroniarze.
Tunezyjczyk tłumaczył na przesłuchaniu, że Polak nie chciał stać w kolejce po kebab, a potem napluł sprzedawcy z Turcji w twarz. Ubliżał mu również na tle etnicznym. Tunezyjczyk wpierał, że działał w samoobronie, bo to zraniony mężczyzna miał nóż.
Reklama
Komentarze