Walentynki: Zakochani wieszają kłódki na moście w Ogrodzie Saskim
Wieszasz, zatrzaskujesz, a klucz wrzucasz do wody. Wśród zakochanych miłosne kłódki cieszą się coraz większą popularnością. Można je powiesić na prawdziwym moście lub w Internecie.
- 13.02.2012 18:24

Moda na zakładanie kłódek na mostach przyszła z Włoch. Zakochani umieszczają na nich swoje imiona lub inicjały, wieszają na moście, a kluczyk wyrzucają do wody. Ma to zapewnić trwałość uczuć.
W Polsce zwyczaj się przyjął. Naśladowców można spotkać w dużych miastach i w małych miejscowościach. Pierwsze kłódki na mostku w Ogrodzie Saskim w Lublinie zaczęły się pojawiać pod koniec ubiegłego roku. Dziś wisi ich tam kilkanaście. A od połowy stycznia kłódki można zawiesić też wirtualnie, na portalu padlockoflove.com.
– Kiedyś podczas spaceru w Ogrodzie Saskim zauważyliśmy kłódki na moście. Bardzo nam się to spodobało. Zaczęliśmy szukać informacji na ten temat. A gdy okazało się, że to coraz bardziej popularny zwyczaj, postanowiliśmy stworzyć jego rozszerzoną wersję w Internecie – opowiada Monika Borowska.
– Zdarza się, że gdy kłódek jest zbyt dużo, to władze każą je usuwać. Były też przypadki dewastacji. A kłódkom wirtualnym nic nie grozi. W tym momencie mamy ich już 131 – dodaje jej chłopak Dariusz Skoczek.
Twórcy portalu pomyśleli też o tych, którzy jeszcze szukają swojej drugiej połowy. Takie osoby mogą zawiesić otwartą kłódkę. – Serwis daje możliwość poznania ludzi z całej Polski – podkreśla Darek z Lublina. – Pozwoliło mi to znowu spojrzeć na życie od romantycznej strony.
Profil na padlockoflove.com może utworzyć każdy. W serwisie znajduje się lista mostów z całego kraju. Wystarczy znaleźć swój i wybrać kolor kłódki.
– Dzisiaj nie śpiewa się już serenad pod oknami, bo zmieniły się zwyczaje i formy okazywania uczuć. Współcześni ludzie szukają więc rozwiązań, które są im najbliższe. Dla wielu jest to właśnie cyberprzestrzeń – komentuje Anna Siudem, psycholog społeczny. – Ludzie, którzy są w szczęśliwym związku, chcą się tym podzielić z innymi. W ten sposób wzmacniają łączącą ich więź.
Nietypowe Walentynki szykują się w \"Tekturze” (ul. Wieniawska 15a) i Cafe Lulu (ul. Orla 8) w Lublinie. W ramach ogólnopolskiej akcji Kocham recykling czyli Eko Walentynki, od godz. 16 można tam przynieść zużyte baterie.
Każdy, kto dostarczy minimum siedem, dostanie lizaka w kształcie serduszka. – Z okazji Walentynek zróbmy drobną rzecz, z sercem, także dla Ziemi, którą też przecież warto kochać – mówi Michał Wolny, koordynator
akcji. Zbiórka baterii od godz. 16.
Reklama
Komentarze