Reklama
Sielec: Pijany policjant prywatnym samochodem staranował radiowóz
Prawie 0,8 promila alkoholu miał 45-letni policjant, który jadąc prywatnym autem wjechał w radiowóz. Radiowóz stał na drodze, bo przyjechał do wypadku, który w tym miejscu wydarzył się chwilę wcześniej. Funkcjonariusz, który wjechał w policyjny samochód, był po służbie. Już wiadomo, że straci pracę.
- 16.02.2012 08:44

Wszystko zaczęło się po południu od wypadku, który spowodował kierowca chryslera. 43-letni mieszkaniec powiatu włodawskiego prawdopodobnie nie dostosował prędkości do panujących na drodze warunków. Jego auto zjechało do rowu i uderzyło w drzewo. Do szpitala trafił 34-letni pasażer.
Na miejsce przyjechała policja. Nagle w stojący na drodze radiowóz wjechała skoda felicja.
– Kierowcą skody był 45-letni chełmianin. Jak się okazało, policjant – mówi Ewa Czyż, rzecznik chełmskiej policji. – Badanie wykazało, że był nietrzeźwy.
45-latek miał prawie 0,8 promila. Nie był na służbie, ale i tak będzie musiał ponieść konsekwencje. Jak mówi Czyż, komendant chełmskiej policji już podjął czynności, aby zwolnić go ze służby. Mężczyzna pracował w policji ponad 20 lat.
Pijany policjant trafił do szpitala. Pozostaje tam w dalszym ciągu. Do szpitala, ale tylko na badanie został też przewieziony jeden z mundurowych, który był w radiowozie. W jego przypadku hospitalizacja nie była konieczna.
Reklama













Komentarze