Zagadywali sprzedawców i okradali sejfy w Puławach
Szajka nie musiała włamywać się do sklepów, żeby ogołocić sejfy. Wystarczy, że udało im się odwrócić uwagę pracowników. W Puławach z dwóch sklepów ukradli ponad 25 tys. zł. złotych. Wczoraj jeden ze sprawców został aresztowany.
- 29.02.2012 10:24

Do kradzieży doszło w ub. roku. - Złodzieje wykorzystując nieuwagę personelu, bądź też zajmując rozmową sprzedawczynie wchodzili na zaplecze, z sejfów kradli pieniądze – mówi Anna Smarzak z KWP w Lublinie. - W sierpniu ub. r. w ten sposób ukradli ponad 8 tys. zł, w grudniu z drugiego sklepu blisko 18 tys. zł.
Na początku tygodnia policjanci zatrzymali pierwszego podejrzanego o przynależność do szajki - 41-letniego mieszkańca Olsztyna.
Ta sama szajka okradała też mieszkańców Puław podając się za hydraulików.
- Wchodzili do mieszkań pod pozorem sprawdzenia wody - dodaje Smarzak. - Kradli pieniądze i cenne przedmioty. W grudniu ukradli biżuterię i pieniądze o łącznej wartości około 20 tys. zł. Kilka dni później okradli dwie kolejne mieszkanki Puław. Zabrali 500 i 700 zł.
Policja twierdzi, że zna już nazwiska wspólników aresztowanego 41-latka.
Reklama













Komentarze