Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sprawa recenzji książki europosła Piotrowskiego: Nie będzie procesu

Nie będzie procesu europoseł Mirosław Piotrowski kontra Sławomir Poleszak, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Lublinie. Dzisiaj Sąd Okręgowy w Lublinie prawomocnie umorzył postępowanie.
Sprawa recenzji książki europosła Piotrowskiego: Nie będzie procesu
Panowie spotkali się w sądzie. (Wojciech Nieśpiałowski)
Mirosław Piotrowski, który kieruje Katedrą Historii Najnowszej na KUL, oskarżał pracownika IPN o zniesławienie. Poleszak ostro skrytykował w recenzji jego książkę \"Narodowe Siły Zbrojne na Lubelszczyźnie 1944-1947”. Recenzja miała się ukazać w Zeszytach Historycznych WiN, ale ostatecznie do tego nie doszło. Piotrowski twierdził, że Poleszak w recenzji \"świadomie podawał nieprawdę i fałszował jego słowa”. Do Sądu Rejonowego w Lublinie napisał prywatny akt oskarżenia. Do rozpoczęcia procesu nigdy nie doszło choć przeciwnicy spotykali się na sądowej sali. Za pierwszym razem SR umorzył postępowanie nie dopatrując się w postępowaniu Poleszaka przestępstwa. Zaskarżył to Piotrowski. Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił decyzję. Niedługo potem przeciwnicy, w towarzystwie swoich prawników, próbowali dojść do zgodny na posiedzeniu pojednawczym. Negocjacje zakończyły się fiaskiem. Sąd Rejonowy znowu doszedł do wniosku, że recenzja mieściła się w ramach krytyki. Orzeczenie ponownie zaskarżył europoseł. Tym razem Sąd Okręgowy w Lublinie wydał niekorzystne dla niego orzeczenie. Dzisiaj sąd nie uzasadnił swego stanowiska. - Ze względu na zawiłość sprawy uzasadnienie zostało odroczone na siedem dni – stwierdził sędzia Piotr Morelowski. Piotrowskiemu pozostaje jeszcze droga cywilna. - Nie komentuje orzeczenia, zobaczymy czy nie będziemy szukali satysfakcji na drodze cywilnej w procesie o naruszenie dóbr osobistych – stwierdził mecenas Stanisław Estreich, adwokat europosła. Historyka IPN broniła Helsińska Fundacja Praw Człowieka. – Sala sądowa to nie miejsce na naukową debatę – mówił pod salą rozpraw Adam Bodnar z fundacji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama