Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kontrola NIK: Dobrze zarabiali na bezrobotnych

Wysokie wynagrodzenia, praca przy kilku projektach jednocześnie i tysiące złotych na służbowe podróże samochodami – m.in. na to szły pieniądze z unijnych środków dla bezrobotnych.
Kontrola NIK: Dobrze zarabiali na bezrobotnych
NIK wykrył nieprawidłowości przy unijnych projektach dla osób bez pracy (Jacek Świerczyński/ Archiwu
Kontrolerzy z NIK badali projekty aktywizujące bezrobotnych w latach 2009 – 2010. Choć ich realizację ocenili pozytywnie, to znaleźli też sporo nieprawidłowości. Wojewódzki Urząd Pracy (nadzorował projekty finansowane z unijnego programu Kapitał Ludzki) zatwierdzał wysokie wydatki za zarządzanie projektami – sięgały one nawet 36 proc. wszystkich kosztów. Np. wynagrodzenia prezesa, wiceprezesa i pracownika Fundacji Polskiej Akademii Nauk oddział w Lublinie przy projekcie \"Platforma Umiejętności Informatycznych” pochłonęły w sumie ponad 170 tys. zł brutto. To nie jedyne zastrzeżenia NIK. Okazało się, że prezes i wiceprezes fundacji pracowali jako kierownicy lub asystenci kierowników w aż dziewięciu projektach realizowanych wspólnie z WUP i Urzędem Marszałkowskim. Od stycznia do kwietnia 2010 roku dostawali w sumie po 14,6 tys. zł i 17,4 tys. zł miesięcznie (suma wynagrodzenia brutto z czterech różnych projektów). Kilkoma projektami na raz zajmowały się również władze Lubelskiej Szkoły Biznesu (spółka zawiązana z KUL). W ten sposób prezes LSB, jej dyrektor do spraw finansowych i jeden z pracowników pracowali na dwa etaty. WUP przekazał również pieniądze na służbowe podróże prywatnym samochodem trzech osób z Fundacji PAN – 19 tys. zł za przejechanie 23 tysięcy kilometrów przez 13 miesięcy. Według inspektorów, cele i koszty tych podróży przekraczały potrzeby projektu. – Świadczy to o braku należytej gospodarności w rozdysponowaniu przez WUP środkami publicznymi na ten cel – mówi Barbara Koszałka z lubelskiej delegatury NIK. Z pieniędzy na projekt szkoleniowy dla studentów sfinansowano m.in.: 12 wyjazdów do Nowego Sącza; 12 wyjazdów do Warszawy (żeby rozmawiać na temat szkoleń i certyfikacji choć wykonawcą szkoleń była firma z Lublina) i podróże po powiatach (żeby rekrutować kursantów i sprawdzić, czy ulotki i plakaty są dobrze rozprowadzone). – Do niedawna Ministerstwo Rozwoju Regionalnego nie ustalało żadnych limitów w wydatkach na zarządzanie projektami. Dzięki doświadczeniom z projektów pilotażowych, dziś środki unijne są lepiej i bardziej rygorystycznie wydawane – tłumaczy Ireneusz Samodulski, prezes Fundacji PAN. – Oceniam, że realizując nasze projekty spełniliśmy wszelkie ówczesne regulacje – mówi z kolei Jerzy Kowalski, prezes Lubelskiej Szkoły Biznesu. – Nie da się stwierdzić, że nieprawidłowości są poważne, bo wtedy wynik kontroli byłby negatywny. Teraz wytyczne co do kosztów zarządzania zmieniły się – tłumaczy Małgorzata Sokół, dyrektor WUP. W pokontrolnych zaleceniach NIK nakazał urzędowi zapewnić \"gospodarne wydatkowanie” publicznych pieniędzy: rzetelnie oceniać zasadność proponowanych kosztów projektów oraz \"niezbędność, racjonalność i efektywność” wydatków.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama