Żona biła i wyzywała męża. Musi wyprowadzić się z domu
Prokuratura nakazała 32-letniej mieszkance Lublina wyprowadzić się z mieszkania. Powód? Kobieta pastwiła się na swoim partnerem życiowym i źle traktowała dzieci. Teraz zaopiekuje się nimi ojciec.
- 24.04.2012 17:14

Takie decyzje prokuratura wydaje wobec zwykle wobec mężczyzn, którzy terroryzują swe rodziny. Dzisiaj Prokuratura Rejonowa w Lublinie \"zobowiązała do opuszczenia mieszkania wciągu trzech dni” kobietę podejrzaną o znęcanie się nad rodziną.
- Takiego środka wobec kobiety jeszcze nie stosowaliśmy - przyznaje Dorota Kawa, prokurator rejonowy w Lublinie.
32-latka razem ze swym o kilka lat starszym konkubentem wychowują dzieci. Mężczyzna miał wypadek samochodowy, po którym wymagał opieki. Zamiast tego kobieta nie tylko go wyzywała, ale również doprowadzała do rękoczynów: połamała na jego chorym kolanie gitarę. Opis jej zachowania bardzo przypomina relacje żon domowych tyranów.
Mężczyzna zawiadomił policję. 32-latka już przed miesiącem usłyszała zarzut znęcania nad rodziną. Zadeklarowała wówczas, że dobrowolnie podda się karze. Nie zmieniła swego zachowania. Późno wracała do domu, stawała się agresywna. Swemu partnerowi wyrwała kulę, którą go uderzyła.
Znowu sprawa trafiła na policję. Dzisiaj kobieta została doprowadzona na przesłuchanie. Usłyszała kolejne zarzuty znęcania się nad rodziną. Prokuratura oddała ją pod dozór policji. 32-latka dwa razy w tygodniu ma się zgłaszać w komisariacie - już w nowym miejscu zamieszkania.
Kobieta przyznała się do znęcania. Na przesłuchaniu, podobnie jak zwykli damscy bokserzy, twierdziła, że chce się bardzo zmienić, bo wyrządziła dużo zła.
Reklama
Komentarze